Another Moment
Odwróć się. Czekam za Tobą i naciskam Twoje ramię. Całuję w
policzek i powoli zanikam. Znajdujesz mnie w łóżko i obejmujesz. Budzisz się
rano i nie możesz uwierzyć, że ta osoba nie odeszła. Ciągle czekała i spała tuż
obok. Nie odeszła i nie wykorzystała okazji. Po prostu kochała. Walczył i
chciała. Was, Nas, w jednej chwili, w jednej nocy. Gdy gwiazdy i księżyc
spowiły niebo, wasze serca połączyły się na zawsze. Wasze dłonie w wiecznym
uścisku miały pozostać, a Wy razem macie tworzyć najpiękniejsze historie.
Wszyscy wierzą, a może to tylko Wy, a
nawet wtedy… tylko to się liczy.
Przez trudne dni, chwile, przez momenty zwątpienia i walki.
Przez drobne pieniądze, oszczędność i ostatnie spojrzenie, gdy wychodzisz z
samochodu. To właśnie jest ta prawda. Gdy otwieram drzwi i głaskam ukochanego
pieska. Pomagam Ci zabrać zakupy i patrzę jak powoli zamykasz drzwi. Choć najszczęśliwszy to jednak mała łezka spływa po policzku. Śpiewając country,
radując się pięknem i chwilą na którą czekałem całe życie już przygotowuję się
na następny czas. Na oczekiwanie i chwile tylko dla Nas. Bo choć czasem nie
dotykamy się skórą, tak w myślach zawsze jesteśmy razem.
Spojrzeli w gwiazdy. Ona wyciągnęła dłoń i wskazała najjaśniejszą, On złapał mocno za nią i przyciągnął ku sobie. Pocałował i wtulił
się. Zbudowali swój idealny świat w takim małym krajobrazie. Powoli deszcze
spada na ich twarz, a oni zlani wodą i potem całują się w tej pięknej krainie.
Zaniosą do domu i spędzają noc w miłości objęciach. Ich idealny świat i chwila.
To na co czekali całe życie i chwile razem spędzane. Wolność i bliskość. W
czystej miłości.
Ja Ciebie też,
wyznała i zaczarowała. Wróciła do domu, a jego podróż była zupełnie inna niż
wszystkie. Jechał szybko, zdecydowanie, słuchając głośnej muzyki. Wyprzedzając
kolejne samochody, brał głęboki oddech. Zamknięty w myślach o tym jak zakochał
się w jej ideale pędził do domu by o tym napisać, by znowu wychwalić. Oglądał
się, i choć uważał, to tylko Ona czarowała mu umysł. Chwila gdy zrozumiał co
znaczy Ta Jedyna, to wszystko o czym
sam pisał nabrało sensu. Obracał się i kładł dłoń na drugim siedzeniu. Choć
teraz istniała tam pustka, tak przez ważniejszą część jego życia wiedział, że
będzie tam siedzieć ta idealna osoba. Dzień po dniu tak się dzieje i działo.
Anioł, który spadł tylko dla niego, teraz czeka, aż znowu położy tam dłoń. A on
nie może być szczęśliwszy.
Zatańczyli i dotknęli swoich dusz. Napili się i znowu
zaśmiali. Objęli i utknęli w swoim świecie. Za dłonie złapali i zakochali.
Mijały godziny, dni, miesiące, a w nich ciągle tylko rosło uczucie, które dla siebie wykreowali. Z rękami złączonymi do końca świata wzlatują ku niebu. Nie bojąc
się niczego ściskają i kochają. We wszystko co możliwe i niemożliwe po prostu
wierzą. Dla nich nie ma ani jednego ani drugiego. Po prostu uczucie, głęboki
oddech i nowy najlepszy dzień. I to jest właśnie tak piękne. To i Ona. Z
uczucie i jednym zdaniem: Ja Ciebie też.
Komentarze
Prześlij komentarz