Przygody
Wiernie czekam, wiernie kocham. W dalekich progach tych
samych drzwi, stoję i spoglądam. Z każdej strony pustka, a serce bije coraz
szybciej. Biorę głęboki oddech i siadam na małym schodku. Obracam w dłoni
kolejną różę i powoli odrywam płatki. Widzę w nich każdy Nasz moment, widzę każdy
pocałunek i każde spojrzenie. Przepełnione miłością słowa i dotyk, który
zawraca w głowie. Rzucam łodygę i patrzę jak czerwień leci ku Niebu. Słyszę
Twój głos i czuję Twoje ramię. Zamykam oczy i lekko się odchylam, czując jak
Twe usta dotykają moich. Wstaję i unoszę Cię. A niedaleko, na małej polanie,
bukiet już dawno na Ciebie czeka.
Jak to jest, że jedziemy w dwie różne strony, a Nasze dłonie
i tak pozostają złączone? Przy Tobie czas po prostu znika, przy Tobie miłość po
prostu przenika. Czasem chcę zapytać czy pamiętasz jak wtedy, obok przystanku,
wziąłem Cię na ręce, a Nasze pocałunki zdały się nie mieć końca. Czy pamiętasz
jak jednej nocy staliśmy się ludzcy i wszystkie szyby zaparowały? A pamiętasz
jak wybiegłaś z busa, bo to nie był ten i tuliłaś mnie jeszcze przez kilka
minut? Na pewno pamiętasz, na pewno wiesz, ale za ten uśmiech i tak oddałbym wszystko
co istnieje.
Spotykamy się na horyzoncie i nawet Nasze cienie się radują.
Stajemy w odbiciu i widzimy błysk, w nim zamykamy swoją miłość, w nim Nasze
piękno. Dzielimy się ciszą, zakrywamy blizny i czasem wystarczy Nam jedno skinienie,
czasem jedno muśnięcie, czasem… Szalejemy przy fajerwerkach, tańczymy w tangu,
całujemy na całym świecie. Dla Nas nie ma granic, dla Nas nie ma końca.
Meet me where the sunlight ends
Meet me where the truth never bends
Meet me where the truth never bends
Komentarze
Prześlij komentarz