Polityka Poznania i Wspólnego Życia: Część V



Dalej miewałem koszmary, złe chwile potrafią wrócić znienacka. Wydaje się, że wszystko idzie dobrze, że już nie będzie łez, ale to łapie za serce i one po prostu płyną. Po godzinach radości, mogły przyjść godziny smutku. Wtedy pisałem jak się czujesz i jak się bawisz. Wysyłałaś swój uśmiech i piękny widok, opowiadałaś o tym co robisz, a te ciężkie godziny zmieniały się w minuty. Pewnego dnia zaczęło ich brakować, a następnego dnia odnalazłem idealny prezent. Odliczając do kolejnej daty, chciałem by choć raz wszystko dobrze się toczyło. I znów pojawiłaś się przede mną, zmieniając nawet duszę. Kolejny początek, gdy powiedziałaś tak i gdy połączyłaś usta, które nie mogą się uwolnić.


Utwór:


Komentarze

Popularne posty