Polityka Poznania i Wspólnego Życia: Część X
Braciszku Kochany, niepoznany, w
uścisku w niebiosach ściskany. Za krótko za Tobą płakali, za mało wołało Twoje
nieznane imię, czy miało brzmieć jak moje, czy miało być wyjątkowe. Tłumy
wstawiają się za Tobą i mówią byś poczekał, szeptają mi to na ucho, nie tu, to
tam, spotkamy się. W pokoleniach wróci Twoja część i już na zawsze będziesz
biegał szczęśliwy.
Bracie, przez życie poznany.
Obsypany piaskiem, zostawiony na wiele lat. Kilometrami o siebie, klniemy na
wszechświat. Za mądrość i żarty toastujemy, debilizmom stawiamy 0. Jesteśmy śmiechem i uosobieniem
pomyłki. Przez samotność, przez pustkę, przez bóle, przez życie, kolejna
przelana szklanka. Teraz wirtualnie oddychamy, wylatuje z Nas powietrze, Bracie
żyjący, przeżywający, trwający. Obyś i Ty biegał szczęśliwy.
Siostro, z miłości zjawiona.
Drugi stopień na drabinie życia, burzliwy początek, zwariowany środek,
niezwykły koniec. Gdy nie mogłaś już leżeć, zaczęłaś tańczyć, gdy nie mogłaś
już nic powiedzieć, zaczęłaś śpiewać, gdy wszyscy mówili co to będzie, Ty po prostu robiłaś. Wstałaś, stworzyłaś i dalej
kreujesz. Teraz Twój czas. Ty już biegasz, a do szczęścia skraca się droga.
Utwór:
Komentarze
Prześlij komentarz