Dla Nieznanej Słów Kilka
Zastanawiam się od jakich słów zacząć. Jak odpowiednio napisać,
by nie wyznać za dużo, jak ukryć niektóre myśli, jak powiedzieć tylko co drugi
wyraz. Nie chciałbym napisać za mało i nie przekazać wiadomości. Nie wiem jak
zacząć, nie wiem jak zakończyć, a jednak czuję, że muszę coś powiedzieć. Muszę
spisać kilka myśli, by znów zobaczyć kilka Twoich, muszę kilka ukazać, by
możliwie zamilknąć na wieki.
A wystarczyłoby mi powiedzieć: „Miło mi było Cię poznać.
Dziękuję”.
Z doświadczenia wiem, że najpiękniejsze chwile powstają
znikąd. Bez żadnego planu, przemyślenia i ustawiania, po prostu się dzieją.
Można tylko żałować, że nigdy nie wiemy, że to te chwile, dopóki ich nie
opuścimy.
To były pojedyncze wiadomości, krótkie zdania i minki. W
większości uśmiechy, te same, które były na mojej twarzy przez kilka godzin.
Musiałem spojrzeć w lustro, gdyż nie mogłem uwierzyć, że jeszcze jest to
możliwe. Przez małą chwilę czułem to co zaginęło lata temu. Drobna cząstka
szczęścia.
A to było tylko kilka wiadomości. Dla niektórych tylko, dla
innych aż.
Za tę chwilę Dziękuję.
Nie przyszło Nam się spotkać, a jednak czułem jakbym nie raz
już Cię widział. Nie przyszło Nam porozmawiać, a jednak czuję, że Twój głos
brzmi pięknie. Nie udało mi się zobaczyć Twojego uśmiechu, ale cieszę się,
jeśli udało mi się go wywołać.
Na odległość zyskaliśmy tylko chwilę swojego czasu. Kilka
godzin wymiany, porównań i dobrego humoru. Stworzyliśmy niespełnione plany i
pozwoliliśmy na nieskończone możliwości. Będę czekał na spaloną jajecznicę i
kabarety na żywo, zaczekam, aż czas po prostu minie.
A dopóki jeszcze trwa, w tym kilkugodzinnym wspomnieniu,
Dziękuję.
Nie chcę byś musiała za dużo czytać. Nie wiem, czy w ogóle
to przeczytasz, ale dziękuję, że mogłem skraść trochę Twojego czasu.
Wiem, że to był tylko moment, który mógł już minąć, ale był
on tak niezwykły. Takie szybkie połączenie i zaskoczenie, Nasz prywatny horror
komediowy, z elementami dramatu. Problemy zniknęły, a istniały tylko te
wibracje na telefonie i następne niespodzianki.
Nie sądziłem, że jeszcze to poczuję, ale w kilku
wiadomościach sprawiłaś, że uwierzyłem. Uwierzyłem, że takie osoby jak Ty
naprawdę istnieją i że można się uśmiechać do woli. Trzeba poczekać, by
zobaczyć tak śliczną istotę i trzeba być cierpliwym, by poznać jej uśmiech. Warto
próbować i męczyć się te wszystkie dni, by dotrwać do tej jednej chwili.
Nawet jeśli to ostatnia wiadomość, to będzie jedną z
najlepszych jakie kiedykolwiek przyjdzie mi wysłać. Mam nadzieję, że udało mi
się powiedzieć odpowiednią ilość, nie napisać za mało i za dużo, nie wyznać
wszystkiego i przekazać te myśli.
Najważniejszą z nich będzie Dziękuję. Bo nawet jeśli było to
tylko kilka godzin, to bardzo za nie Dziękuję.
I jeśli to ostatnie słowa to chcę by brzmiały tak:
Życzę Ci tyle Szczęścia, ile jest Gwiazd na Niebie.
Choć moja właśnie spadła, to życzenie się jeszcze nie
spełniło.
Komentarze
Prześlij komentarz