A Picture
Budzisz się każdego dnia, otwierasz oczy i widzisz… widzisz
sufit, widzisz świat który dopiero się pojawia. Najpiękniejsza chwila, która
dopiero istnieje. Nowy oddech, nowy krok. Zapomnij o snach, zapomnij o tym co
było, gdy otwierasz okno, zawsze uderza Cię inne światło. Patrzysz na to samo
Niebo, a jednak wszystko jest inne. Spójrz jak kołyszą się drzewa, patrz jak głupio
zaparkowały samochody. Równowaga między tym co ważne, a tym co tylko zostaje z
nami na chwilę. Odblokuj telefon i napisz Kocham
albo wyślij buziaka albo po prostu pokaż, że ten cały świat Cię obchodzi,
po prostu pokaż. Przebiegnij ile musisz, przejedź setki kilometrów, zapukaj do
drzwi i tym jednym spojrzeniem oddaj wszystko.
Miłość Nas nie trzyma, miłość nie zatrzymuje, miłość tylko
mówi. Czekaj, mów, całuj, bądź. Po
prostu tęsknij, po prostu uśmiechaj się daleko, czy tu i teraz. Najpiękniejszy
świat rodzi się z rzeczywistości, marzenia tworzą tylko chwilę. Spadająca
gwiazda zawsze spełnia część pragnienia, Kocham,
nie Kocham, stokrotka nigdy nie jest idealna, czterolistna koniczyna zwykle
po prostu znika między tłumem. I właśnie to jest prawdziwe poszukiwanie. Między
tysiącem tu i teraz, między setkami naokoło, milionem w tym miejscu, miliardem wszędzie, aby znaleźć to co
przewróci w sercu i w głowie. Całe ciało oszaleje, cała dusza zakrzyczy, ten
moment, patrz, kochaj, jejku. Miłość nie ocenia, miłość nie zatrzyma, ona
pozwala tylko żyć i tworzyć, ona pozwala mówić i po prostu wywoływać uśmiech.
Między świętymi i złem zawsze znajduje
się granica, ta przez którą łączą się zakochane dłonie.
Złap mnie za rękę, gdy wszystko zacznie płonąć, złap, gdy
wszystko zamarznie, nie ważny typ, nie ważne zdarzenie, uratujmy się. Koniec
jest dopiero początkiem. Cały świat mógłby obrócić się w proch, księżyc mógłby
być tylko przystankiem. Przyciągnij mnie
do siebie, przytul i nie daj odejść. Bicie serca to najpiękniejszy rytm. Pozwól
mi się zatracić, pozwól śnić. Dryfując wokół gwiazd, tracąc tlen, ja tylko
patrzę na to co jest. Wszystko przestaje istnieć, dech stopniowo zanika, tu nie
ma życia, a jednak krew krąży. Mam Cię.
Złapała i i przyciągnęła. Buuu.
Obudziłem się i spojrzałem na zegarek. Nie teraz, nie tak wcześnie, nie budź
mnie, gdy świat jest tylko Nasz. Obracam się na drugi bok i znowu widzę.
Ciebie, Nas, w jednej chwili. Tu. Teraz.
Kocham patrzeć w Twoją stronę, Kocham odwracać wzrok i znowu
próbować. Zamykamy drzwi, znikamy, otwieramy i wyruszamy. Dzień po dniu
szukając tylko siebie, rozmawiamy o wszystkim co istnieje. Podjeżdżam, a Ty
wskakujesz łącząc i tworząc ideał. Jedźmy na koniec świata, jedźmy tam gdzie
kończy się ląd, utulmy się patrząc na zachodzące słońce, niech prom dopłynie
tam gdzie tylko chcemy, niech tam Nasz pocałunek będzie jeszcze piękniejszy.
Wsiądźmy jeszcze raz do tego samego samochodu, pojedźmy tylko kilka mil i
zostawmy go na zawsze. Złapmy się za ręce i przejdźmy kilka kroków. Otwórzmy
drzwi kolejnego domku, zobaczmy świat wypełniony piaskiem i wodą. Z drinkiem w
dłoni, z dźwiękiem tanga, zatańczmy w obliczu Księżyca. U stóp oceanu, u serc
pełne uczucie. Nie odchodźmy, zostańmy Razem na tym piasku i niech gwiazdy
utulą Nas do snu.
Namalujmy perfekcyjny obraz.
Cały świat ułoży się w konstelację Naszych pragnień. Wtuliłbym się jak
nigdy, a Ty położyłabyś się na moim ramieniu. Wypełniając wszystko swoim
zapachem, nic nie byłoby piękniejszego. To co widzimy przed sobą jest
wszystkim. Naszkicujmy Bahamy,
idealny świat do którego prowadzi tyle pieniędzy i tyle kilometrów. Dorysujmy
dwie postaci, które tańczą przy pochodniach, och zabarwmy to, że nagle gdzieś
się gubią i potem budzą się rano. Zamażmy zrobione śniadanie do łóżka, zakolorujmy pocałunek na dobre popołudnie. A potem już przestańmy tworzyć i
zróbmy zdjęcie. Pary siedzącej na huśtawce, przytulonej. On całuje jej czoło i oboje
patrzą na wyspy wokoło. Z daleka ktoś z łódki macha do nich, a oni z uśmiechem
podnoszą ręce. I gdy tak są, istnieją i
żyją, wiedzą, że to czuli już wcześniej. Gdy po prostu leżeli Razem na zielonym
łóżku. Ich prywatny kurort, ich chwila skryta. Łzy, uśmiechy, przyjemności,
słodkości i po prostu ten jeden moment, który zmienił cały świat. Na to
czekali oboje.
Kocham, całuję,
maluję, dotykam, piszę i wariuję. Jestem, będę i próbuję. Proszę i dziękuję.
Komentarze
Prześlij komentarz