Kilka Akapitów
Hej, witam Cię w tym miejscu. Na plaży gorącego piasku, na
morzu niespokojnych fal, przez wiatry przecierają drogi. Znaki, osoby, słowa,
czyny. Wokół płoną, wokół znikają, a ku wodzie prowadzi droga. Nie stawiamy
kroków, my po prostu przesuwamy stopami. Gdy piasek przesuwa się między palcami, gdy kamienie znikają wśród
kwadrylionów, gdy woda mówi Chodźcie.
Pół przypływ, pół odpływ, ciemna przestrzeń między niebem, a ziemią, dwójka układa się. Biorą głęboki oddech i spoglądają w swoją stronę. On kładzie dłoń na
jej policzku, Ona zbliża się do pocałunku, on całuje, Ona obejmuje. Zbliżają
się i nie odchodzą, nie opuszczają i z kwiatem między sercami zasypiają. Śnią o
sekundzie, widzą lata, a czas stoi razem z Nimi. Litości, Słodkości, Miłości,
Tęsknoty, nie uciekają przed chwilą, nie puszczają. Wyciągnij dłoń i pokaż mi
gwiazdę. Zamykam oczy, czuję Twój oddech
na mojej piersi. Z marzeniem, wspomnieniem, z chwilą, która żyje teraz. Zegar
wybija śmiertelny rytm, ale w szczęściu istnieje sekret przeżycia. Kolejny dech
i poranek. Zamknijmy oczy nim zaślepi Nas słońce. Kocham Cię.
Na jednej ścieżce rozsianej złotym kłosem spotykamy się.
Zaparkowany samochód, setki zdjęć, płonące Słońce. Twoje spojrzenie. Naciskasz
przycisk dzieła, unosisz głowę, gdy już wiesz. Wysyłasz ten uśmiech i odwracasz
się, szykując inspiracji. Biegną dzieci, zatrzymują się dorośli, kładą się
zmęczeni, powstają Ci na nowo narodzeni.
Czasem. Z czasem spotkały się dwie dusze. Z czasem i one się
złapały, z chwilą one zostały. Czasem radosne, czasem roniły łzy, czasem
pytały, czasem po prostu były. Zamknięte w obiektywie, otwarte w słowach. W
porankach spędzonych na dalekich pocałunkach, przez noce nierozłączne, nawet we
śnie patrzą w swoją stronę. Gdy wybuchają fajerwerki, ulatują razem z nimi, jak
spadające gwiazdy, spełniają swoje marzenia. Te dwie dusze. Podrapane,
ucałowane, zakochane, te dwie dusze czasem słodkie, czasem seksowne, zawsze
połączone.
Gdy serce zmienia swój rytm, gdy czas płynie tak wolno, w
tęsknocie spędzone chwile. Gdy zapiera dech, gdy moment umyka między palcami,
Razem spędzony czas. Nie ma dokąd iść, gdy cel każdej podróży leży tuż obok.
Szepczemy Zostań, łapiemy za dłoń i
nie puszczamy. Niech muzyka brzmi, niech taniec się nie kończy, niech ten
jeszcze jeden pocałunek po prostu trwa. Cały świat tak kwitnie, wszystko tak
ładnie pachnie, a gdy zamyka się oczy to widać wszystko. W jednym słowie
istnieje kolejny oddech, w dwóch uśmiech.
Z Tobą chciałbym postawić nowe szlaki, z Tobą chciałbym
odkryć to czego jeszcze nikt nie widział. Chciałbym spojrzeć jak trzymasz w
dłoni kolejne nagrody, jak szczęśliwa biegniesz przez życie, tylko czekam. Wieczorami
spoglądam na monitor, czytam wiadomości, piszę kolejne, wysyłam całus, licząc w
głowie ile nadrobimy, jak kiedyś. Zapisuję kolejne słowa, te wizje i marzenia,
staram się stworzyć coś co da się czytać, coś do czego ktoś może się
uśmiechnąć, niektórzy wzruszyć, a inni wezmą po jednym zdaniu i pokażą swoim
bliskim. Kilka akapitów spisanych przy piosenkach, które trafią się
przypadkiem, czy po paru godzinach poszukiwań. Oczekując na nowy dzień, na noc,
na kolejną chwilę, którą zapełnisz swoim uczuciem. Podziwiam, tęsknię i kocham.
People are Crazy
Komentarze
Prześlij komentarz