Raz, Dwa, Trzy, Cztery
W jednym dniu, który kiedyś przyjdzie spojrzymy w Niebo i
zawołamy duchy. Niech złączą Nasze dłonie, niech zbliżą do siebie Nasze twarze,
niech sprawią by uścisk trwał wiecznie. W drugim dniu, który nastąpi zrzućmy
wszystkie rzeczy, wskoczmy do ciepłej wody i zapomnijmy o tym, że Ziemia się
kręci. Pozwólmy ogrzać się słońcu i świećmy swoim blaskiem. W trzecim dniu,
pozwól zagrać sobie ukochaną pieśń, niech nuty uciekającej miłości umilą Ci
zapadanie w sen, niech moje ramiona zaniosą Cię do łóżka i tam zostaną z Tobą,
aż do dnia czwartego, gdzie po prostu powiem Kocham. Ty znowu oczarujesz mnie uśmiechem, a ja uwierzę na zawsze,
że istnieje idealność.
W jednej scenie, wskoczyła na niego gdy podziwiał widoki.
Zawisła mu na szyi i po chwili w nią pocałowała. Obróciła i wtuliła się tak
mocno jak tylko potrafiła. Poczuła jak bije mu serce, jak przyśpiesza, gdy jest
obok, jak u niej dzieje się tak samo. W drugiej scenie zrobiła kilka zdjęć
całego świata, zrobił kilka jemu, choć próbował się ukryć, a na koniec zrobiła
im obojgu, złapała to jak śmiali się bez końca. W trzeciej była gdzieś
niedaleko, a on podjechał swoim samochodem, wsiadła do środka, chwyciła jego
dłoń i pozwoliła zabrać się na koniec świata, tam gdzie nastąpiła czwarta
scena. Ta w której po prostu byli szczęśliwi.
W jednej chwili zaczarowana została każda kraina, każdy
zakątek, nawet ten skryty najgłębiej potrafił napełnić się światłem. W jednej
drobnej chwili pojawia się i zostaje taka osoba, która uzdrawia. W drugiej
chwili posyła uśmiech i sprawia, że zapomina się o świecie, w drugiej drobnej
chwili swoim dotykiem zabiera na Księżyc. W trzeciej chwili mówi jak dojechać
na miejsce i jak znaleźć się tam gdzie leży cel. Wybiega, cieszy się życiem i
biegnie przed siebie, pozwala podziwiać i oddychać tym, nagle perfekcyjnym
powietrzem. W czwartej chwili tęskni i woła, w piątej czeka, w szóstej znowu
jest. I wtedy radość zapisana jest w dwóch połączonych duszach, a miłość błyszczy
w połączonym spojrzeniu. Wtedy jest doskonale.
Komentarze
Prześlij komentarz