Kolejna Nowa Godzina



Wybiła nowa godzina, zatrzymał się pokój. W głowie już nie wiruje, choć zaraz zacznie. Zaraz znowu ogłupieje, ogłupieje na Twoją myśl. Odliczając kilka krótkich chwil tęsknoty, czekając, aż otworzysz drzwi, aż wpadniesz i krzykniesz. Znowu czuję, że oddycham, że mam tyle do powiedzenia, nie chcę już się zatrzymać. Przyszedł czas na przyszłość. Czeka na rozrywka, czeka przyjemność, czeka nieskończony uśmiech. Osiągnąłem co mogę, teraz czas na więcej.



Zagraj ze mną na gitarze, pozwól porwać do tańca, niech Nasz nóżki same skaczą. Pamiętasz jak było raz, będzie tak jeszcze nieraz. Co wspomnisz, stanie się lepsze. Nie kryję się z miłością, nie muszę błagać o godzinę, mam całe dni, nie oczekuje na szczęście, Ty je dajesz. Śmieję w życiu, śmieję się w snach, nawet gdy wszystko boli, nawet gdy płaczę, nikt mnie nie zatrzyma. Nie złapią mnie wcześniej trzymane łańcuchy.



Nie jest tak, że jednego dnia kończy się smutek. Nie może być tak, że nagle wszystko zniknie i co zepsute w pełni się naprawi. Łzy nigdy nie przestają płynąć, a niektóre rany nigdy się nie goją. Dotykamy swoich blizn, starając się ruszyć dalej. Oglądamy jak świat przemija, gdy Razem możemy wszystko, ale czasem nie możemy zrobić nic. Łapiemy się za dłonie, gdy inne daleko ściskają szpitalne łoże. Nie chcemy by czas mijał, choć modlimy się o kolejne godziny. Nie uzdrowimy wszystkiego, nie pomożemy wszystkim, ale staramy się zostawić znak. Choćby na ziemi, choćby w świecie, choćby na mnie.


Już tak niedaleko. Nasz piękny dom buduje się gdzieś w oddali. Żyjemy w spokoju, nawet, gdy krzyczymy. Wtuleni zasypiamy, a daleko od siebie kręcimy się na każdy bok. Nareszcie znowu siadam. Ostatni raz żałując jedzenia, ostatni raz żałując, w końcu się skupiam. Na Tobie, na Nas, na życiu.

Czas stworzyć coś nowego, czas wrócić do starego. Niech świat pozna też tę stronę. Ten zaginiony pokój, wypełniony papierami, notatkami i obracającym się kołem.

Najwyższy czas wziąć się za siebie, za kolejną przyszłość, za pasję, za najprawdziwszą Miłość.



By pewnego dnia usiąść na plaży. Poczuć jak słońce zachodzi, jak woda obmywa Nasze nogi. Jak wokół biegają zwierzaki, jak za nimi małe dzieciaki, jak wieje wiatr i piasek przykrywa Nasze ciała. Pozwolisz odgarnąć swoje włosy i jeszcze raz się pocałować. W oddali zobaczymy odpływające statki i nie zaznamy już chłodu. Ostatni dzień smutku, kolejny wzruszeń.

Wsiadając do samochodu, wsiadając do samolotu, wsiadając do taksówki, wchodząc do domu wypełnionego marzeniami, to Nasza droga do szczęścia. Przyszedł czas na spokój, przyszedł czas na oddech, na tej długiej drodze szczęścia.

Komentarze

Popularne posty