To nie nowy Rozdział

Kasując stare wiadomości, zdjęcia i pamiątki, powoli zapominał o tym co trzymało go w przeszłości. Jak z jego pamięci zaniknęła ich obecność, tak teraz przestaje istnieć wszystko co już się nie liczy. Stare teksty, odległe wspomnienia, jak bańki mydlane, nareszcie pękły i rozpłynęły się w nicości. Och ile to już lat minęło od spokoju i odpoczynku. Ułożył się na łóżku, trzymając e-papierosa, oddał się drobnym przyjemnością. Dotarł w jednym rozdziale tam gdzie zawsze znaleźć się chciał i nie potrafił myśleć o nikim innym. Tylko uśmiechnąć się i uronić łzę, bo Ona jest tam, tak daleko, a jednak tak blisko. Tęsknię.

Jeśli czytasz te słowa to wiedz, że jestem tutaj i cały czas czekam. Z sercem dalej otwartym tylko w Twoją stronę, z uczuciem, którym tylko Ciebie obdarzyć potrafię. Ze zmysłami, które szaleją, z ciałem nad którym cały czas pracuję, z duszą, którą naprawiasz z każdym wyznaniem. Jeśli to czytasz, to wiedz, że moje najpiękniejsze słowa nie zbliżają się do Twojego piękna. Idealnego połączenia, każdego pocałunku i dotyku, którego tak bardzo mi brakuje. Twoich szeptów, chichotów i słodkich spojrzeń. Jeśli to czytasz, to wiedz, że nigdzie się nie wybieram. Nie bez Ciebie, nie w tym życiu, to wszystko minęło. Teraz razem stoimy na pokładzie, tuląc się i patrząc na zachodzące słońca. I znowu wyznaję i znowu odpowiadasz. I jest tak wspaniale. Jeśli to czytasz, to wiedz, że w końcu czuję, że jestem w domu.

Znowu zasnął i śnił o jej pięknie. Anioł tańczył z nim w życiu i w marzeniach. We wszystkim zaczął widzieć sens i zaczął wierzyć. Wsiadał do samochodu i niezależnie od warunków, pędził jej na spotkanie. Odwoływał i walczył o każdą chwilę. A tam, w innym świecie znowu unosili się ku niebu. Złączeni w uścisku pokazywał jej, którą gwiazdą kiedyś była. Siedząc na księżycu, tuliła się i ściskała jego ramię. Gdy poczuł, że to nie tylko on nie chce jej wypuszczać z rąk, gdy poczuł, że nie jest jedynym w uczuciu, uwierzył. Wtedy budził się i widział to wszystko na jawie. Ją, piękną i zgrabną, tuż obok. I cały czas pamiętał. O każdej chwili i nocy, które spędzili razem. Tych cudownych i tych mniej, ale z Nią. Właśnie tą gwiazdką z nieba i Aniołkiem, który przybył na jego ratunek.


I choć jesteś tak daleko, nic się nie zmienia. W szczęściu, w uśmiechu i dobrej chwili, czekam aż powrócisz i znowu zawrócisz mi w głowie. Zobaczysz niespodziankę, uśmiechniesz się i uderzysz za głupotki. Pacniesz jak muszkę i oskarżysz o kolejne zmarszczki. Dasz się pocałować i utulić, wymęczyć i rozkochać. Bo każdego dnia miłość nadchodzi na nowo, każdego dnia razem piszemy całą powieść. Z życia składamy słowa i cały czas przygrywa nam innym utwór. I wiesz co? Ech, znowu wiesz. Kocham Cię i tęsknię. I czekam na kolejne historie i chwile. Z Tobą czeka mnie jeszcze wiele przygód i to tych na które czeka się całe życie. Sześć miesięcy szczęścia i kolejne które tylko na Nas czekają. 

Komentarze

Popularne posty