Waiting, Missing, Loving



Chciałem napisać kilka słów, które znowu zawrócą Ci w głowie. W tej sekundzie wysłałaś mi swoje zdjęcie, wtedy wysłałaś mi siebie. Och jak się zatraciłem w planecie, która krąży wokół ciepła, och jak odleciałem. Wszystko czego potrzebuję, wszystko co kocham, na tak małym ekranie z tak pięknym uśmiechem. Napisałem do Ciebie słówko, a Ty odpowiedziałaś uwielbieniem. Znowu wypłynąłem na głębokie wody i myślałem tylko o Tobie, znowu oszalałem w tym co idealne. W Nas i chwili, która zastępuje setki innych. Wszystko czego potrzebuję to właśnie Ty.

W tłumie tysięcy odnaleźliśmy siebie. Znikąd wtuliliśmy i zaginęliśmy. Pocałowaliśmy i nie potrafiliśmy puścić. Wtedy, na tym śniegu, Ty w tej pięknej czarnej sukni, ja w garniturze, Ty roześmiana, ja tak bardzo szczęśliwy. Złapaliśmy swoje dłonie i zawróciliśmy nie jednym parkietem. Poznałem w sobie mężczyznę, który chce kochać bez końca, takiego który odpuści całe zło i da szczęście. Poznałem kobietę, która sprawi, że wszystko w moim życiu zmieni sens, taką która sprawi, że wszystkie zmysły oszaleją i taką która pokocha mnie bardziej. I jestem tu, taki sam, a jednak zupełnie inny. Piszę do Ciebie i uśmiecham się, gdy znowu widzę Twoje imię. Ach, mój Anioł, który znowu odwraca cały świat. Tu i teraz.

Wyjechaliśmy w daleką podróż. Na drugi koniec świata zawędrowaliśmy. Przełączałaś utwór za utworem, szukałeś tego jednego, tego, który znowu zawróci Nam w głowie. Śpiewaliśmy i trzymaliśmy za dłonie. Pędząc przed siebie widzieliśmy tylko to co najpiękniejsze, tylko to co zawsze miało sens. Nas tuż obok, skrytych w swoim szaleństwie. Wołałem Kocham Cię, a Ty odpowiadasz, że To ten moment, a potem śmiejesz się,  gdy widzisz moją minę. Całujesz w policzek, podajesz liczbę i mówisz Ja Ciebie Bardziej.  I znowu mój uśmiech nie znika, a koniec świata się zbliża. Bo z Tobą codziennie nastaje coś nowego.

Ktoś mi kiedyś powiedział, żebym poczekał. I czekałem, z jednym rozkazem. I tak cały świat się odmienił. W moim świecie pojawił się Anioł i wszystko się zmieniło. Co potrzebowało zmiany nareszcie nastąpiło, a Ona dała nowe marzenie. Te chwile spędzone w jej ramionach. Złapała i nie chciała puścić, całowała z uczuciem, dotykała z radością i sprawiła, że wszystko co istnieje zamykało się w moich dłoniach. Teraz robi to jeszcze częściej. Teraz po prostu na mnie spojrzy i nie wiem jak powstrzymać uśmiech. To właśnie Ona, tylko Ona, tworzy cały ten obraz radości. Zbliża się i całuje w policzek, odchodzi i obraca się ten jeszcze jeden raz, a ja posyłam buziaka i odlatuję. I nie przejmuję się niczym. Bo na taki Ideał czeka się całe życie.

Honey, take your time
Cause’ I dont mind
Waitin’ on a woman

Komentarze

Popularne posty