(...)my
Spacerujmy w deszczu, tylko tak oszalejemy. Wyrzućmy
parasole i zatańczmy. Głupi romantycy, swoi, tworzą sceny filmowe patrząc sobie
w oczy. Łapiąc swoje dłonie powoli się rozpływają. Nie jesteśmy z cukru, nie
znikniemy, gdy trochę zmokniemy. W ulewie nie ma łez, w ulewie tylko słyszymy
śmiech. Zbliżenie i drżenie. Gdy pomarszczone palce przejeżdżają po ustach i
policzku, gdy spadają by posłuchać serca. Piorun uderza w oddali, a my wiemy,
że jego siła jest niczym.
Pocałujmy się w każdej porze roku. Wtedy gdy wokół był
śnieg, a Ty nie puszczałaś. Wtedy gdy świat sam przyniósł mi kwiaty dla Ciebie,
pozwoliłaś zmienić wszystko. Wtedy gdy przyszło słońce i pozwoliło Nam się
uśmiechnąć. I wtedy, gdy spadły liście na Nas wtulonych w złotej krainie.
Pocałujmy się w każdej porze roku, w każdym żywiole. Zaciągając się swoim
powietrzem, rozpalając ciała i serca, kładziemy się na plaży, pozwalając zmyć
falom. Nawet gdy przyjdzie noc ciemna i długa, po prostu znowu tak złap mnie,
znowu nie puść i znowu zniknijmy. Na te kilka słodkich chwil, gdy wierzymy
tylko w swoje uczucie. Ty i ja.
Odpocznijmy przy sobie. Wskazujmy najpiękniejsze gwiazdy.
Wstań i zacznij robić zdjęcia wszystkiemu co Nas otacza. Pozwól mi się podnieść
i Cię podziwiać, przechylić głowę i marzyć o tym co mam. Zawołaj mnie jak
kiedyś, połóż aparat, wskocz i ściśnij nogami, aż stracę dech. Zamknij w
uścisku i pocałunku jakiemu nikt nie dorówna. Padnijmy i znowu roześmiejmy. W
nie-idealnym świecie znaleźliśmy siebie. Biegnijmy więc na jego drugi koniec,
biegnijmy by się zatrzymać.
Wyznajmy. Powiedzmy. W jednym spojrzeniu, w dwóch słowach, w
dotyku i odgłosach, w drobnych gestach i prezentach. Sprawmy, że uczucie stanie się rzeczywistością.
Niech świat nigdy Nas nie zatrzyma, niech wiecznie kręci się z Nami.
Uwielbiajmy wszystkie chwile, te gdy się mijamy i te w których nie widać końca.
Wspierajmy, walczmy i kochajmy. Każdego dnia.
Tak jak teraz, tak jak dziś, tuż przed zaśnięciem, wyznajmy
i pocałujmy.
Kocham Cię. Śpij
dobrze Aniołku.
Komentarze
Prześlij komentarz