(Pseudo) Wymarzony
Lissie -
Nothing Else Matters (Live)
Witaj w moim wymarzony świecie. Pozwól, że zabiorę Cię na
małą wędrówkę. Chodź, nie bój się, ja nie gryzę. Czasem. Jeśli chcesz.
Wchodzimy do jednego pokoju przez drewniane drzwi. Tak, to
moje pierwsze miejsce. Uderza Cię zapach? Zapaliłem kilka świec dla klimatu.
Może nie jest i nie było to zbyt idealne. Jak widzisz, wszystko jest jak w
najlepszym porządku. Każdy sprzęt jest w pełni sprawny, choć tylko jeden wydaje
dźwięk. Wszystko jest posprzątane, ogarnięte, tam ułożyłem wszystko w
aranżacji. A… dobrze, to może nie być zbyt istotne. Czasem jest tu chłodno,
więc polecam ten koc, tę pościel, a może drugą osobę. Nie zaprzeczę, bywa i
gorąco, dlatego nie chowam tego wiatraka. Odpalić czwarty stopień i będzie
spokój, proszę się nie martwić. Co się dzieje? Dlaczego państwo odchodzą?
Dlaczego zamykają drzwi, nie no dajcie spokój, przecież z tego na pewno da się
zrobić coś więcej. No halo, proszę nie iść, halo, halo.
James Blunt - Bartender
Widać miejsce z marzeń, która tańczyło cały z prawdą, nie
zawsze jest tym co trzeba. Marzenie, wspomnienie, w rymie spotkana prawda.
Proszę zrobić jeszcze jednego, możliwe, że jeszcze tu posiedzę. Co się stało?
No więc, zabrałem kilku ludzi na podróż wokół całego świata, żeby na koniec
pokazać im ósmy cud świata. To nie miało większego znaczenia, gdy przed sobą
mają już inny plan. Jak możesz kupić nowe miejsce, gdzie już w głowie masz coś
wymarzonego? Nie oszukujmy się, tak po prostu się nie da. Nie, nie, proporcje
2/5. Tak, tak będzie dobrze. Słucham? Mówi pan, że zna kogoś kto byłby tym
zainteresowany? Za późno, to miejsce zostało już przekazane dalej. Nie ma tam
już dla mnie miejsca, i tak miałem niewielkie znaczenie, ale może to właśnie
była moja wina. Teraz pewnie ktoś się tym zainteresuje. Miejsce jest piękne,
historia jeszcze piękniejsza, każdy może sobie stworzyć idealny dom. Tylko, że
mnie już nie będzie w pobliżu.
Poets of
the Fall - Love Will Come to You
Otwarłem skrzynkę i zobaczyłem jeden list zaadresowany w
moim kierunku. Skrótem skrótów, „przenoszą Cię”. Wspiąłem się trzy piętra w
górę, odpaliłem laptopa i znów postanowiłem spróbować. W połowie słowa zacząłem
się śmiać. Zmieniłem prośby na wyjaśnienia, zmieniłem komplementy na argumenty.
Przekazałem swoją wiadomość dla osób, które na to zasługiwały, zostałem w
kontakcie z tymi, którzy mnie nie odeszli, spróbowałem jeszcze raz z tymi,
którzy potencjalnie odeszli. Spakowałem ważniejsze rzeczy, dłonią zgasiłem
świecę i porzuciłem wszystko. Ból, wspomnienie, łzy, wieczni towarzysze, tuż
obok, przesuwaliśmy się dalej, ale do przodu. Oto mój bilet.
Lissie - Go
Your Own Way (Live)
Tam znalazłem pewne życie. Kilka małych dzieł weszło w życie
i zyskało swoje. Zaprowadziłem parę osób do różnych domków, aż jednego dnia
stanąłem przed swoim. Zacząłem remont, próbowałem wszystko naprawić i uczynić
lepszym. Komplet mebli, może jakieś garnki, może kilka zwykłych pierdół,
szklane drzwi na zewnątrz. Wszystko nabrało takiego pięknego kształtu. A potem
usiadłem na ganku, pociągnąłem łyk zimnego drinka, pogłaskałem leżącego obok
psa i zrozumiałem, że nawet w świecie marzeń jestem tutaj sam.
Lady Gaga - Million Reasons
Można sobie coś przypomnieć we śnie? Planowałem, żeby nawet
ten tekst potoczył się inaczej, żeby był czymś innym, chyba już tak nie
potrafię, chyba już nie mogę. Nie ma zdjęcia, nie ma słowa, nie ma zdania,
tekstu, wspomnienia, które by to wszystko zmieniło, nie ma nic, nie ma nic
lepszego. Następne dni to tylko gorycz, kolejne to tylko śmiech, łyk, łzy, nie
ma dobrze, czy źle, jest po prostu teraz. W teraz krążymy w pijanym tańcu tańczonym
na końcu księżyca przy głupiej nutce, hej, zaczynam tracić nawet to co było.
Wszyscy, których poświęciłem już nie wrócą, głupi ja, głupi z poświęcenia, jak mi
się chce śmiać. Próbuję znowu i znowu, jak grochem o ścianę. Wyczarowany przez
półtorej dłoni świat, zostań w pustce nawet gdy pełnią bije drugi świat. Czas
ostatni raz przejechać pędzlem.
Muszę jakoś spalić to płótno. Muszę jakoś spalić te strony.
Muszę jakoś się obudzić.
Ron Pope - A
Drop In The Ocean
Mógłbym napisać to co chciałem. Te same drzwi otwiera mi
trójka dzieci, podbiegają dwa pieski i podskakują. Mój policzek całuje ideał.
Odkładam wszystkie rzeczy, luzuję krawat, kieruję się do kuchni i pomagam
gotować, częściej po prostu tulę się stojąc z tyłu. Rozbawiam po tylu latach i
każę Małym zająć się sobą. Woda się gotuje, sos podskakuje, a Ty się śmiejesz.
Jemy wspólnie, choć niektórzy wybrzydzają, inni podbiegają by prosić o więcej.
Jednego dnia wszyscy rozbiegają się do siebie, innego wspólnie kierujemy się na
plażę. Rozpalam mały płomień i razem podziwiamy zachód słońca. Maluszki padają
na kocykach, a tulimy się na wspólnym leżaku. Na ten widok czekałem całe życie,
na to marzenie starałem się przeżyć każdy dzień. Całując Cię w czoło, już wiem,
że to tylko sen, i to zawsze będzie tylko marzenie. A to co ja chcę pozostanie
małą kroplą w oceanie.
Komentarze
Prześlij komentarz