Rozdział 0



Thomas Rhett – Craving You

Długi zakręt, za długi, na śliskiej drodze. W końcu wyprostowana kierownica, głęboki oddech i spojrzenie w dal. Tak daleko do celu, który pozostaje nieznany, mijając zjazd, który mógł być tym wiecznym. Ani gaz, ani hamulec nie jest właściwą odpowiedzią. Widzę coraz wyższą prędkość i boję się, że w końcu gwałtownie się zatrzymam. Lewy i prawy pas, kilka kierunków, a żaden nie jest właściwym. Każdego dnia zjeżdżając tak samo, waham się, żeby nie pojechać dalej. Gdziekolwiek, byle dalej, byle gdzieś indziej.


Carly Pearce – Every Little Thing

Piękne jest myśleć, że można odbudować zamki z piasku. Feniks powstaje z popiołów, ale niegdyś najpiękniejsze zapiski, spalone, na zawsze zaginą. Chciałbym uwierzyć w każde wypowiedziane słowo, ale z czasem nawet dawne obietnice zmieniają się w sekrety. Nieskończone sprawy, niewypowiedziane słowa, złożone przysięgi, dla niektórych to zupełnie nic, jedna wyświetlona czy dostarczona wiadomość.

Pamiętam wszystko. Dokładnie wszystko.

Do dziś czuję, jak uderzają mnie te same noże, widzę, te prawdy, które w myślach pozostały ukryte. Nawet za ostatnim razem, nawet w ostatniej chwili, dla mnie nie było nie miejsca.

Głupi ja, po co mam zajmować go teraz. Pozwól, że po prostu ułatwię życie.



Cam – Burning House

Jaki głupi byłem, żeby z tego samego palącego domu wyciągać wszystkie skarby, które mogły wywołać ci uśmiech? Teraz pozostaje mi tylko spoglądać jak wszystko idealnie się wali, jak wszystko idzie po twojej myśli. Mam nadzieję, że śpisz spokojnie, gdy ja nie potrafię wstać, mam nadzieję, że śmiejesz się, gdy ja nie potrafię otworzyć ust. Zadowolona z każdego życia, obracasz się między wszystkim co chcesz i chciałaś, zapominając o wszystkim co mogło pójść nie tak. Mam nadzieję, że całujesz ich trzy razy mocniej, wiedząc, że niektórzy nie mają sił już nawet uwierzyć w takie zdarzenie. Och, twoje szczęście zawsze było tym najważniejszym. Day One, następny i nawet ostatni, w którym mogłaś trochę wcześniej ode mnie odpocząć. Przepraszam, za każdy zabrany czas, przepraszam, że odebrałem ci twoje przeznaczenie. Niech zatańczy cały świat, bo mój jeden krok nie mógł starczyć nawet na kolejny dzień.

I ten domek płonie, wiesz? To wszystko płonie, a ja mam nadzieję, że jestem w środku.


The All-American Rejects – There’s a Place

Z głupim uśmiechem I w połowie spalony cygarem, pozostaje mi tylko wierzyć. Witać każdy dzień w pseudo-nadziei i szukać szansy gdziekolwiek przyjdzie. Odciąć się od świata, który wykreowało mi życie do tej pory, zamknąć wszystkie programy i zapomnieć, że ktoś jeszcze pamięta. Przyszło skasować wiele słów, wiele pseudonimów i wiele sekretów, najwyższy czas, zostawić wszystko na wyświetlonym, bądź dostarczonym. W niektórych oczach nie zasługuję nawet na proste odrzucenie. Sekretnie piękne.

Chciałbym usiąść jeszcze raz w tym stoliku i zobaczyć, że przechodzisz. Przypadkowo, zamiast innych, podchodzisz, pytasz, jak było i przez mniej niż sekundę patrzysz mi w oczy. Chciałbym tego doświadczyć na moment, bo wiem, że ta chwila potrafi napełnić siłą. Chciałbym, żebyś jeszcze tam była. Chciałbym… choć raz się nie spóźnić.


Harry Styles – Sign of the Times

Jeśli jednak czegokolwiek może nauczyć mnie istnienie, to, że już jest za późno. Ostatnie lata, uczucia słowa, i najgorsze prawdy, mogą wskazać na to, że zanim wypowiedziałem słowo, wszystko już się zakończyło. Nawet czasem pisząc mały, piękny prolog, tak naprawdę stawiam ostatnią kropkę w obszernej książce, która i tak toczy się za długo. Witaj więc w Epilogu.

Szaman, którego zadaniem jest uzdrowić największe rany, głębokie skryte smutki i pragnienia. Ogarnia mnie zdumienie, gdy znów naciskam, gdy pamiętam, że leczyłem cię końcem noża, który wbijał mi się w plecy. Zbudowane przeznaczenie wokół największego pragnienia, gdy jeszcze nic nie było bliskie końca.

A najbardziej uderza zaprzeczenie.

I potem mówią, żeby iść dalej i żeby nie płakać. Potem mówią, że wszystko o czym kiedykolwiek mówiłem to przeszłość i to nie ma już znaczenia. I potem… i potem… Oni też znikają i zamykają. Na ostatni klucz niebieskiej ikonki.


Brooke Eden – Act Like You Don’t

Znów nie słuchając rady, wsłuchuję się w setki słow. Gdzieś tam moje palce zatrzymują się przed napisaniem jednej wiadomości, czekam na jedno odwrócenie pytania, czekam na zapytanie. Pustka ekranu, pustka wszędzie. Świat mnie w tym trenuje, więc muszę udawać, że nic mnie to nie obchodzi. Mam nie pytać i mam być jak inni, mam czekać, mam oczekiwać nicości i siedzieć jak głupek w kącie. Pewnie mam też nie wierzyć w realność, która pokrywa się z każdą spełnioną prawdą. Zadałem już kiedyś pytanie, teraz brakuje mi już sił. W tej chwili, mam tylko się nie przejmować i mam tylko dać spokój. Wspaniałe rady.


Kaleida – Think

Zastawiając swój brak słów, przecinam strumień myślenia. To musi być ciekawe, gdy ktoś wskakuje w waszą grę, mieszając szyki, rzucając pionkami po całej planszy, odwracając każde skryte karty, ciekawe jakie zaskoczenie spotka was teraz.

Wygrana w przegranej, triumf w upadku, całe życie zbudowane na wybiciu. Obcas, coraz mocniej odbija się w karku, inni zbierają gwiazdy, ja przebijam się do Chin.

Nie ma tu dla mnie miejsca, nie było i nie będzie. Przed oczami wysłane zaproszenia, pędzące samochody i strzelane myśli. A ty, nie istnieje. Pozwól, że położę tutaj swój kubek wody, bez zawleczki.

Mrugnęło oko. A jednak i tak to ja przegrałem. Zawsze i wszędzie.


Lorde – Liability

Tak, tak, już się zbieram. Wiem, że to już mój czas. Przepraszam, że wszechświat się znów odezwał. Wrzucę ten telefon do wody i zniknę. Zamknę kilka miejsc i niektóre pozostawię na prostym znaczku.

Nareszcie skoczę z tego małego mostku i pozwolę, by wasz ciężar ze związanymi u kostek kamieniami spłynął na samo dno.

Nie ma już po co udawać, nie ma po co starać. Wszyscy wiemy na czym stoimy i niektórzy mają już dość kłamstw, który nasłuchali się przez większość życia. Teraz nawet troska, to zmyłka, z drobnego przypomnienia. Tak naprawdę to już nic nie obchodzi.

A jednak potrafię nic nie mówić. Zostanę sobie w tym kącie. W wielu spojrzeniach, wiadomo, że właśnie tu będę czekał. Wiadomo, że zawsze można napisać.

Wiadomo, że przejdę i przez tę ścianę.

Komentarze

Popularne posty