Mała Inspiracja
Butelka zmieniona w pojedynczy
kieliszek. Lekko przechylany pozwala wprowadzić palce w ruch. W głowie z Tobą
zaczynam tańczyć. Widzę jak się śmiejesz i jak już wszystko masz za sobą.
Szczęśliwa biegniesz przed siebie. Wszystko się uda, wszystko się udało. Tam to
widzę, tu to wiem.
Wierzę w Ciebie teraz, wierzyłem
kiedyś. Nigdy nie przestanę. Uda się. Tobie, Nam. Jesteś wszystkim.
Mały łyczek, który pozwala trwać,
mały łyczek, który zaprasza Nas na nowy dzień. Kolejny rozdział, przygoda
zapisana w pragnieniach. Niech już to minie, niech pozwoli Nam odpocząć. Ty w
końcu odetchniesz, ja w końcu zacznę tworzyć. Z całych sił i na zawsze.
Rozsiedliśmy się na zielonej
kanapie. W uszach poleciał ten sam dźwięk, te same napisy, te same nuty. Nie
możesz się powstrzymać, nóżka zaczyna sama chodzić. Nim się obejrzysz,
wszystkie meble są już odsunięte. Razem tańczycie i krzyczycie. Razem śpiewacie
i razem wariujecie.
Pora się opamiętać i otrząsnąć,
sąsiedzi Nas usłyszą, co jeśli ktoś nagle wejdzie. My szaleni, wiecznie
zwariowani, nie do zatrzymania. Sami wychodzimy. Z głośnikiem w dłoni biegniemy
do samochodu. Dokąd? Dokąd? Dokąd? Po prostu jedziemy i znikamy. Przechodzimy
na drugą stronę. Tam już nikt Nas nie znajdzie, tam nikt nie powie nie.
Zatańczmy jeszcze raz.
Zaśpiewajmy jeszcze raz. Wykrzyknijmy prawdę. Zrób to jeszcze raz, chciejmy
siebie, jak jeszcze nigdy.
Gdy tylko zrobi się ciepło, Ty i
ja. Gdy tylko zaświeci słońce – Ty i ja. Ruszamy w drogę, w podróż życia.
Pokażę Ci wszystkie miejsca o których mówiłem. Chcę byś spróbowała tego o czym
do tej pory tylko słyszałaś. Chcę byśmy we trójkę tam biegali, chcę byśmy
nareszcie cieszyli się też chwilą. Wtedy planem będzie tylko miejsce, reszta co
ma być to będzie.
Włączymy melodie, które nazwiemy
Naszymi. Wciskając gaz do deski, znajdziemy się wśród najpiękniejszych widoków.
Będziesz podziwiać, będziesz robić zdjęcia. Ja będę stał obok i wiedział, że
najpiękniejszym jesteś Ty.
Tam na górze poczujemy gorąc. Tam
na dole poczujemy bryzę. W Twoim uśmiechu razem utoniemy. Boże, daj już ten
dzień. Ten w którym wszystko zmieni się na zawsze, ten w którym Ty i ja
staniemy się jednością. Razem, teraz i wtedy.
Spotkajmy się na nowej stronie.
Poznajmy w kolejnym akcie. Niech następny numerek oznacza Nas. Czujemy jak ktoś
Nas otwiera. Tam spogląda na setki spisanych historii. Niektórzy się wzruszają,
niektórzy śmieją, inni odkładają na półkę, a inni trzymają blisko serca.
Nie mogę się oderwać, nie mogę przestać.
Syndrom jeszcze jednego rozdziału. Zapatrzony, nie mogę przestać. Wypełniony
miłością pełną słowa, nie mogę się poddać. Żyję wiarą, żyję nowym dniem, tym,
którego jeszcze nie napisano.
Czy ktoś złapie Nas przypadkiem,
czy ktoś specjalnie kupi, czy ktoś porzuci, czy ktoś kiedyś sobie przypomni,
wiem, że teraz jestem wdzięczny. Nie chcąc się poddać, czekam na ten dzień. Na
nowy początek, czegoś co nigdy się nie zaczęło.
Spotkamy się na nowej stronie.
Prolog najpiękniejszej opowieści miłośnej. Napiszmy ją Razem. Będąc.
Spróbowali uciec, ale wpadli w
sidła. Próbowali walczyć, ale się poddali. Rozgrzani do czerwoności,
przycisnęli do siebie. W swoim głosie usłyszeli uczucie. Zagłębili się w
pocałunku, zatonęli w wariactwie. Teraz oboje leżą już na sobie. Teraz żadne z
nich nie powie nie.
Na nowo zbudowane pragnienie.
Witają się w nowej bajce, wiedząc, że czeka ich szczęśliwe zakończenie. Będą
żyć długo i szczęśliwie. Albo krótko, ale z uśmiechem wymalowanym szminką.
Podkreślone oczy zamrugają na zachętę.
Nie mów, że nie chcesz, nie mów,
że nie pragniesz. Razem możemy wszystko.
My Life Would Suck Without You
I tak jednego dnia dotrzemy do
celu. Zapłoną pochodnie, a my przejdziemy między nimi. Spojrzymy na zachodzące
słońce i zrozumiemy – to tutaj. To ta chwila do której zawsze dążyliśmy.
Usłyszymy jak strzela korek. Poczujemy zimny trunek w gardle i na ciele. Całe
tłumy zaczną tańczyć. Chcesz zaśpiewać? Śpiewaj na cały głos. Teraz już nic Nam
nie przeszkodzi.
Gdy wszyscy padną, wymkniemy się bocznym wyjściem.
Pobiegniemy wzdłuż brzegu. Aż do utraty tchu, aż do upadku, razem, w śmiechu.
Przetoczymy się po piasku. Zatopimy w pocałunku i podziękujemy. To tutaj. To
My. Teraz. Nareszcie. Tak.
Komentarze
Prześlij komentarz