Kocham Was II
Chcę napisać parę słów. W stanie lekkiej nietrzeźwości chcę powiedzieć trochę. Nie widzę prawdy, nie widzę kłamstwa. Siedzę sobie i piję jednego dnia. Tęsknię i boleję. Wolę coś nowego niż ciągłe wspomnienia. Gdzie leży prawda, a gdzie jesteś Ty?
Chcę powiedzieć prawdę. Dla kilku osób, które jeszcze ich nie słyszały.
Dla "K". Kocham to kim jesteś i kocham to, że jesteś. Dane mi było z Tobą tylko chwil, choć były to jedne z najpiękniejszych. Piłem, zbliżyłem i Ty pocałowałaś. Walczyłaś, drapałaś i szalałaś. A ja czułem, że to jest to czego chcę. Tańczyliśmy przy słodkiej muzyce, tuląc się do siebie. Jedno spojrzenie po raz kolejny zmienione w pocałunek. Powolne ruchy i szczere słowa. Nie czułem się tak od lat i nie poczuję jeszcze długo. Kochałem to kim jesteś i kim wtedy byłaś. Wyszliśmy na spacer, a ja chciałem, żeby trwał on wiecznie. Bo tylko Ty dawałaś mi wtedy szczęście. Spotkaliśmy się jeszcze wiele razy i nie wiem czemu to wszystko nie wyszło. Czemu nie zostaliśmy tym kim byliśmy w moich marzeniach? Dlaczego to wszystko przybrało taki obrót? Gdy powiedziałaś jedno słowo chciałem paść na kolana. Może.... Może gdybym to zrobił wszystko byłoby inne. Byłem głupi albo mądrzejszy. Tego się nie dowiem. Wiedz tylko, że kocham. I zawsze będę.
Dla "P". Co jest kurwa? Spotkałem Cię tylko raz, a było tak dobrze. Tyle rozmów i tyle życia. Dlaczego kilkoma słowami sprawiłeś, że chcę coś zmienić. Dlaczego dałeś mi wiarę w coś innego? Człowiek kamienia i muzyki. Lubi to co ja i żyje tak jak chce. I to kocham i to szanuję. Poznany przez przypadek, pozostał dłużej niż Ci pewni. W totalnie heteroseksualny sposób: Kocham.
Dla "D". Napij się jeszcze. Napij się i porozmawiaj. Dlaczego my ostatni? Dlaczego flaszka kończy się teraz? Mijają miesiące, a my ciągle rozmawiamy. Tu o muzyce, tu o Grze o Tron, tu o LoL-u, tu o życiu. Ile razy widziałem, ile razy chciałem. Tak tylko można się spotkać i pogadać. Jest dobrze i musi być. Żyjmy i czujmy. Poznani przez przypadek, ciągle walczymy. Ze złem, z prawdą i tym co jest w krótkich beatach. Daj, daj, daj co my być. Będzie to będzie. Trzeba żyć i tym się cieszyć. Kocham, po raz kolejny hetero.
Dla "B". Nie wiem, czy czytasz, ale i tak tutaj napiszę. Nie wiem co było, nie wiem co się stało. Byliśmy razem, ale nie wiem czy dla siebie. Nie wiem w którą stronę żyła miłość i nie wiem gdzie to wszystko miało zmierzać. Każde spojrzenie było czymś cudnym i czymś gwałcącym. W powolnym życiu idę przed siebie i próbuję wszystkiego. Głupcem będę jeśli powiem, że za Tobą nie tęsknię, ale mądrym jeśli powiem, że to nie było pisane. Tyle się stało. Dobroci i przyjemności tyle, że mnożyć można w nieskończoność i cierpienia tyle, że nie wiadomo gdzie go schować. Zmieniłem się i odszedłem z bólem w sercu. Zmieniałaś się i masz piękną nową fryzurę. Gdzie jesteśmy? To pytanie odwieczne. Nie przy sobie. I prawda taka, że nigdy nie będziemy. Podstawą jest jednak szczęście i tylko tego dla Ciebie chcę. I przepraszam i żałuję. I cierpię i ubolewam. Bo wszystko poszło nie tak. I tak jednak Kocham i nie zapomnę.
Krok po kroku staram się żyć. Piję jednego dnia i palę powszedniego. Żyję i staram się. Wszystko uczynić pełnym i czynić dobro. Nawet jeśli sam zostaję z tyłu, nawet jeśli to ja jedyny czuję zło. Spotykam, czuję i chcę czuć. Proszę, wielbię i kocham. Wszystko takie piękne, wszystko takie inne. Cały świat się zmienia, a ja powoli rozumiem co to szczęście i pragnienie. Co ma być to będzie. Choćby nie wiem co to zmienię. To co jest teraz i to co robię. Bo ja nie now to kiedy? Próbujmy i żyjmy. Nawet jeśli to ostatnie co zrobimy.
Kocham Was. Na zawsze.
Chcę powiedzieć prawdę. Dla kilku osób, które jeszcze ich nie słyszały.
Dla "K". Kocham to kim jesteś i kocham to, że jesteś. Dane mi było z Tobą tylko chwil, choć były to jedne z najpiękniejszych. Piłem, zbliżyłem i Ty pocałowałaś. Walczyłaś, drapałaś i szalałaś. A ja czułem, że to jest to czego chcę. Tańczyliśmy przy słodkiej muzyce, tuląc się do siebie. Jedno spojrzenie po raz kolejny zmienione w pocałunek. Powolne ruchy i szczere słowa. Nie czułem się tak od lat i nie poczuję jeszcze długo. Kochałem to kim jesteś i kim wtedy byłaś. Wyszliśmy na spacer, a ja chciałem, żeby trwał on wiecznie. Bo tylko Ty dawałaś mi wtedy szczęście. Spotkaliśmy się jeszcze wiele razy i nie wiem czemu to wszystko nie wyszło. Czemu nie zostaliśmy tym kim byliśmy w moich marzeniach? Dlaczego to wszystko przybrało taki obrót? Gdy powiedziałaś jedno słowo chciałem paść na kolana. Może.... Może gdybym to zrobił wszystko byłoby inne. Byłem głupi albo mądrzejszy. Tego się nie dowiem. Wiedz tylko, że kocham. I zawsze będę.
Dla "P". Co jest kurwa? Spotkałem Cię tylko raz, a było tak dobrze. Tyle rozmów i tyle życia. Dlaczego kilkoma słowami sprawiłeś, że chcę coś zmienić. Dlaczego dałeś mi wiarę w coś innego? Człowiek kamienia i muzyki. Lubi to co ja i żyje tak jak chce. I to kocham i to szanuję. Poznany przez przypadek, pozostał dłużej niż Ci pewni. W totalnie heteroseksualny sposób: Kocham.
Dla "D". Napij się jeszcze. Napij się i porozmawiaj. Dlaczego my ostatni? Dlaczego flaszka kończy się teraz? Mijają miesiące, a my ciągle rozmawiamy. Tu o muzyce, tu o Grze o Tron, tu o LoL-u, tu o życiu. Ile razy widziałem, ile razy chciałem. Tak tylko można się spotkać i pogadać. Jest dobrze i musi być. Żyjmy i czujmy. Poznani przez przypadek, ciągle walczymy. Ze złem, z prawdą i tym co jest w krótkich beatach. Daj, daj, daj co my być. Będzie to będzie. Trzeba żyć i tym się cieszyć. Kocham, po raz kolejny hetero.
Dla "B". Nie wiem, czy czytasz, ale i tak tutaj napiszę. Nie wiem co było, nie wiem co się stało. Byliśmy razem, ale nie wiem czy dla siebie. Nie wiem w którą stronę żyła miłość i nie wiem gdzie to wszystko miało zmierzać. Każde spojrzenie było czymś cudnym i czymś gwałcącym. W powolnym życiu idę przed siebie i próbuję wszystkiego. Głupcem będę jeśli powiem, że za Tobą nie tęsknię, ale mądrym jeśli powiem, że to nie było pisane. Tyle się stało. Dobroci i przyjemności tyle, że mnożyć można w nieskończoność i cierpienia tyle, że nie wiadomo gdzie go schować. Zmieniłem się i odszedłem z bólem w sercu. Zmieniałaś się i masz piękną nową fryzurę. Gdzie jesteśmy? To pytanie odwieczne. Nie przy sobie. I prawda taka, że nigdy nie będziemy. Podstawą jest jednak szczęście i tylko tego dla Ciebie chcę. I przepraszam i żałuję. I cierpię i ubolewam. Bo wszystko poszło nie tak. I tak jednak Kocham i nie zapomnę.
Krok po kroku staram się żyć. Piję jednego dnia i palę powszedniego. Żyję i staram się. Wszystko uczynić pełnym i czynić dobro. Nawet jeśli sam zostaję z tyłu, nawet jeśli to ja jedyny czuję zło. Spotykam, czuję i chcę czuć. Proszę, wielbię i kocham. Wszystko takie piękne, wszystko takie inne. Cały świat się zmienia, a ja powoli rozumiem co to szczęście i pragnienie. Co ma być to będzie. Choćby nie wiem co to zmienię. To co jest teraz i to co robię. Bo ja nie now to kiedy? Próbujmy i żyjmy. Nawet jeśli to ostatnie co zrobimy.
Kocham Was. Na zawsze.
Komentarze
Prześlij komentarz