Drunk & In Luv

Co się stało po raz kolejny? Z pijanym umysłem uśmiecha się do monitora. Jak bardzo stęsknił się za tym uczuciem. Ona śmieje się wirtualnie i prawdziwie.  Rozmawiają i nie potrafią. Każde z nich boli przeszłość i chwila zapomnienia. Żadne się nie przyzna i żadne nie powie prawdy. Spoglądają na siebie i dotykają swoich rąk. Jak długo jeszcze można się oszukiwać? Jak długo można próbować? Albo walczyć albo umrzeć. Za honor… nie. Za ojczyznę… nie. Za miłość… jeśli pozwoli.

Nie wiem, czy strzały lecą w nicość. Nie wiem, czy kiedykolwiek odwrócisz się.  Rozmawiamy i śmiejemy. Wiem, że możemy zmienić wszystko. Jeden uścisk, który zmienia wszystko. Nigdy… nigdy nie odchodź. Myśli, a Ona znika po kilku sekundach. On pozostaje szczęśliwy, bo po raz pierwszy wie. Wie, że znowu ją zobaczy. Jej uśmiech kolejnego dnia skradnie serce i znowu będzie chciał żyć. Ona tam jest. Czeka i patrzy.

Pisze, że tęskni, pisze, że trzeba się zobaczyć. Nazywa jak nigdy wcześniej i wydaje dziwne dźwięki.  Nie wiem w którą stronę zwrócić głowę. Przeszłość powraca i atatukuje. Odwrócona Mka całuje i znowu zanika, a On siedzi i pisze kolejne słowa. I sam już nie wie. A może? Aaaaa….


Starał się i walczył. I nic. Po raz kolejny popadł w nicość, ale się cieszył. Uśmiechał i walczył. Każdy oddech, każde spojrzenie i każde odmachałam było dla niego czymś innym. I tak to już jest. Scena, śmiech i depresja. Krok po kroku. Szczęście jest wyobrażeniem, ale i marzeniem. Co mogę powiedzieć? Że chcę być była przy mnie? Takie tam bazgroły. Zaśmiej się i zostań na noc. To wystarczy. Dla każdego. Przysięgam.

Komentarze

Popularne posty