Krótki Sen




- Idziesz?
- Zaraz za tobą.

Nie wiem dokąd mnie prowadzisz, nie wiem dokąd razem dotrzemy. Nie chcę bać się kolejnego kroku, ani spojrzenia, nie chcę już pojedynczego oddechu.

- Złap mnie za rękę.

Wyciągam, ale po sekundzie cofam, nie chcę byś się rozpłynęła, nie chcę jeszcze sprawdzać, czy to wszystko jest prawdziwe.

- No chodź, szybciej.

Biegnę za tobą i czuję jak coraz szybciej bije mi serce. Pozwól mi się dogonić, pozwól złapać w objęcia, pozwól złożyć pocałunek i pozostawić wszystkie te schody. To co jest na samej górze ma tyle znaczenia, co to za nami. Liczy się tylko ta chwila, ta sekunda, zatrzymanie w miejscu, w czasie, krótkie połączenie dwóch dusz, które tak szybko mogą rozpłynąć się w powietrzu.

- Już niedaleko.

Wiem, że to nieprawda, choć twoich uczuć nie znam. Nie poznam, nie zaznam, ale i tak wskakuję stopień za stopniem. Gdzieś daleko istnieje szansa, gdzieś tam.

- Ostatnie schodki.

Wszystko rozpocznie się na nowo, nie będę w stanie obejrzeć się za siebie. Wokół zapłoną drogi, a ty pierwszy raz w ciągu całej tej drogi odwrócisz się w moją stronę. Uniosę głowę, ale gdy już będę mógł zobaczyć twoją twarz, znów się przewrócę. Upadając, zamknę oczy i na nowo obudzę się na jawie.

- Śpij słodko.


Komentarze

Popularne posty