Jak powiedzieć Dobranoc?
Usiadł i napisał historię krótką. Jak jedna zjawiła się tuż
obok. Choć od razu patrzył, to nie wiedział. Nie czuł i nie sądził. Nie
przypuszczał, że to Ona nim zawróci. Ze słodkim uśmiechem, zabrała go i skrycie
zmieniła. Jego wstrzymanie na nic się zdało. Mógł nie patrzeć, ale i tak o Niej
myślał. Myślał jak go rozśmieszy. Jak jej serce bardziej się rozpromieni i jak
będzie z nim szczera.
Noc zagląda zza okna, a on już na nic nie zwraca uwagi. Ona
siedzi tak daleko, a jednak tuż obok. Z każdym słowem słyszy jej głos, z każdym
uśmieszkiem modli się by był on naprawdę. Bo znalazł kogoś niezwykłego. A może
to Ona znalazła jego? Z brzuszkiem na wierzchu, czy z okularami na nosie, dla
niego zawsze była piękna. Nie przestanie tego powtarzać, choćby go błagała.
Prawdy się nie wyprze.
Mijają dni, a Ona się nie zraża. Mijają tygodnie, a Ona się
nie obraża. Mijają miesiące, a Ona dalej tak słodko pyta go o papierosa. Chciał
powiedzieć, że znowu ma powodu do szczęścia. Nie chce wypuszczać jej z rąk i
nie chce by się smuciła. Wszechświat nie ma do tego prawa.
Jak powiedzieć Dobranoc? Jak pożegnać się kolejnego dnia?
Zaznaczyć swoje i odejść? Wysłać buziaczka i zniknąć? Liczyć, że następny dzień
naprawi wszystko? Czasami nie da się inaczej. Choć widać jedno, czuje się coś
innego. Mówi Dobranoc, a chce dla Niej najlepszych snów. Mówi „do jutra”, a
chce tylko jej kolejnego uśmiechu. Wysyła buziaka, którego składa na jej
policzku. Nigdy nie wyrazi tego jaką radość mu daje. Jak powiedzieć Dobranoc,
gdy nie ma się weny? Czekaj na mnie i zasypiaj z uśmiechem, a gwarantuję, że
będzie kolejny. Śpij dobrze :*
Komentarze
Prześlij komentarz