Zawsze Pamiętaj

I jak tu żyć? Dać sobie w żyłę, dać sobie upust, zaszaleć. To Ona krzyknęła, to ona powiedziała dość. Dała spokój i zakręciła w głowie. Co tam znowu mówiła, czego mam słuchać. Jak, dokąd, dlaczego. Złap mnie i nie puszczaj, nie odpuszczaj choć raz, chociaż chcesz. Nie dawaj mi snu, odpuść swoje przebranie. Zaciągnij się moją duszą i zaćpaj swoje ciało. Rozłożony i otulony, zagubiony i pojebany. Dlaczego nic nie może być normalne? Powiedz dokąd idą Twoje myśli? Jak w przyszłość sięgają marzenia i co chcesz bym zrobił? Wypowiedz prawdę o którą boję się zapytać. Wszyscy żyją w strachu, żaden nie zrobi kroku. On tylko siedzi i pyta sam siebie, czy to na pewno Ona, czy tylko to co akurat w siebie włoży. Chcąc rzucić, zapala kolejną, bo już nie wie jak się uspokoić. Czuje uderzenie i czuje zanik. Odchodź i nie patrz, ale nigdy nie mów żegnaj. 
I pamiętaj.


Co z tego, że on chce? Pompując w siebie własną siłę, na podłodze spocony walczy z oddechem. Żadne z nich tego nie chciało. Módl się o to by było, bo to on zawsze budował. Jak mówić słowa w stronę nieba, gdy najmniejsza cząstka wiary dawno wygasła? Zrobić jeszcze jedną i nie ugiąć się przed tymi, którzy na niego wołają. Wolał być przytomny i nie dać się uwieść, wolał zostać prawdziwy dla siebie, być tym kim chciał. Jeśli to było złem, to jest nim on sam. Poprzednia była zerwaniem, ta jest opętaniem. Dla niego nie ma szczęścia, dla niego nie ma tego co mają wszyscy. Zostaje mu tylko odpuścić. Wszystko co kiedykolwiek go bolało dawno już odpłynęło. Jak on na pokładzie, oddale się od brzegu i pierwszy raz nie musi płakać. Nie, to nie jego serce zatkane jest już krwią innych. W końcu jest wolny od obowiązku, wolny od tego syfu. Czy ktoś za nim przybiegnie, czy ktoś powie choć raz, że go potrzebuje. Zatracony i wygasły, jego płomień romantyzmu powoli zanika. Gdy zbliża swe usta, a ona tuż przed nim znika, gdy ją dotyka, a ona umiera. Co się stanie, gdy powie, że nie chce nikogo innego? Usłyszy i po raz kolejny się zapadnie. W grobie Mamy, rozłożony pod drzewem. Ja pamiętam.


Ratując się w miejscu zwanym drugim domem. Sam, przy ladzie. Jeszcze jedno, jeszcze jedno, jeszcze jedno. Mantrą stało się strzelanie kapsla. Zdzieranie etykiety, zrób z niej skręta, ile razy jeszcze spojrzy jej w oczy. Nigdy nie miał dość, a inni nie byli wprawieni. Ile by teraz dał… za jedno… zimne… tuż obok. Wtul się w jego tors i nie pozwól by ten zapach kiedykolwiek Cię opuścił. On jest niepewny, nie czuje, że to wszystko kończy i zaczyna się tutaj. Po prostu dla niego wszystko inne. Ile kolorów ma tęcza, ile razy spojrzy w obie strony? Potrzebował ratunku, potrzebował leków, ale nie skorzystał. Nie dostał, nie spróbował. Został sam, usiadł w kącie, odpalił papierosa i pozwolił kolejnej łzie płynąć. Nic go już nie obchodziło. Stracił to o co walczył. Wylądował w punkcie zero, jego personalnym dnie. Ostatni raz zawołał jej imię, ostatni raz o niej pomyślał, ostatni raz… kłamał. Zgaś, wstań, zawalcz. Uruchom wszystkie mięśnie, które były martwe, niech mózg działa na pełnych obrotach. Niech serce bije jakby chciało wyskoczyć, biegnij i złap tę okazję. Nawet jeśli to już ostatnia.
I nigdy nie zapominaj.



Nikogo nie skrzywdził, nikomu nie zrobił na złe. Inni jednak patrzyli i bili. Pozwalali innym cierpieć, mówili, że to na nich kolej. Fałszywe oskarżenia i zatracenia. Niszcząc innym przyszłe czasy, cieszyli się. To on siedział z boku i to wszystko pisał. Jak ona kocha jego, a on kocha ich. Gdy tulą się nic nie pamięta. Gdy go całuje niczego nie chce. Gdy jest obok to może nawet ziemia się trząść. Położył rękę na puste miejsce i próbował się uśmiechnąć. Widział tylko ten moment, gdy po raz ostatni wznosi toast, widział ich wszystkich radosnych. Moje kochana, która jest i jej nie ma. Albo się dowie jaka jest ważna albo na zawsze zostanie pomiędzy. Nie czas na jego krok, nie czas na jego kwiaty, nie czas na niego. To on w tym garniturze, a ona w czarnej sukni. To Ona stęskniona i to on powoli zjeżdża w dół. Teraz to tylko Ona, jego już nie ma. Pocałuj mnie. Choćby po raz ostatni. 
I kochanie, zawsze pamiętaj.

1. Eminem - Crazy in Love
2. Eminem - Talkin' 2 Myself
3. Eminem - I Need a Doctor
4. Fall Out Boy - The Kids Aren't Allright

Komentarze

Popularne posty