Demony

Uzależniony od uczucia i słodkości życia, składa w zdania kolejne wyznania. Z jednym spojrzeniem w lustro i uderzeniem wie, że chce walczyć dalej. Dla Niej, dla siebie i tego wszystkiego co jest naokoło. Chociaż każdy oddech niegdyś był dla niego wyzwaniem, ciągle się zaciągał, właśnie dla tej chwili, gdy siada i płacze dla Niej, nie przez nią. Nie mogąc wyznać prawdy, topi je w pocie i krwi, w bólu w którym ciągle zmienia siebie. Byle stać się lepszym niż było się wczoraj, wylewając do zlewu to co niegdyś było świętością i wydmuchiwać tylko to czego się chce, a nie wymaga. Zmienić.

Znowu widział tą postać. Kazała mu usiąść i zapłakać. Powiedzieć co czuje i wyznać prawdę. Uderzyć, pocałować, zabić, pozwolić się rozpłynąć. Sam nie wiedział czego była metaforą, czego chciała. Spokojnie zanikała, z każdą sekundą odpływała. Z każdym szczegółem. A on dalej krzyczał, on dalej błagał. Jak małe dziecko, o uwagę, prosił, wołał. Wysłuchaj mnie, nie zostawiaj mnie, nie mów nie, gdy w końcu mówię tak. Tak zaczynała się jego noc i tak zaczynał się jego poranek. Zmienić.

To świat dał mu nadzieję. Gorące słońce w które bał się spojrzeć i deszcz, który w spokoju go oczyszczał. Uśmiech dzięki temu co powiedział i radość z przyjaźni. To Ona przywróciła mu wiarę i chęci. Gdy pojawiła się z sercem otwartym i nie chciała odlecieć. W królestwie jej uczucia, zatracał wszystko. Chwila była ważniejsza niż życie, pocałunek niż oddech, a dotyk niż pokarm. Powoli ukazując swoje demony, już się nie bał, już nie płakał. Zmienić.

Choć nie wierzył, to uwierzył. Pustość zamieniła się w metropolie. Zostań ze mną. Zamknął drzwi, rozebrał się i położył obok. Po prostu mnie przytul. Złapał mocno i zaciągnął się jej zapachem. Martwię się. Pozwolił wszystkiemu odpłynąć. Chcę Ci pomóc. Już to robiła, choć po cichu. Mój Poeta. Jego Anioł. Zmienić. Tego chciał dla Nich. Na to zasługiwała. I kto wie? Może on też.

So open up my Eyes

Tell me I’m alive.

Komentarze

Popularne posty