Short
Zapadliny
wolnej duszy zakrapiane procentem i dragiem odpływały z mrokiem.
Wieko na
którym odpływają łzy przymykane jest ziarenkami smutku.
Spoczywając
w płytkim grobie swojej prawdy przytulał kwiaty.
Krople
deszczu niszczące jego oczy odmawiały oddechu.
Spalony las
pełen słów ulatuje pustym dymem.
Martwa dłoń
sięgająca po serce pełne cierni.
Krew
zaplątana w zapomnienie.
Sen wieczny
w utopii.
Dzień
ostatni.
Miłość.
Komentarze
Prześlij komentarz