Kręgi Życia
Z Dedykacją dla mojej Babci Maryi, która zawsze mnie wspiera i zachęca do
dalszego pisania.
Macklemore & Ryan Lewis - The End
Zatoczyły się kręgi, osoby jeszcze raz obróciły, ale tak
naprawdę wszystko stało w miejscu. Jedno spojrzenie, w jednej chwili, zatrzymał
się czas, od tej chwili nic już nie mogło się zmienić, wszystko miało pozostać.
Jednak to wszystko ruszyło, wystartowało nie widząc mety, po drodze było zbyt
wiele skrótów, zbyt wiele przejść, w pewnej chwili jedno wyprzedziło drugie, w
następnej już nie mogli siebie dojrzeć, w następnej pobiegli w różne strony.
Dobiegł na plażę, do drewnianego domku, ale teraz to wszystko było tylko kartką
papieru. Dwie dłonie włożyły ją na sam koniec i zamknęły książkę, która
wylądowała na regale, powoli gromadząc kurz. Wszystko zamknięte za szklanymi
drzwami zamkniętymi na kłódkę. Kamera powoli się oddala, a melodia ciągle gra.
Passenger | When We
Were Young
Pisana prozą, pisana wierszem. Strony poplamione miłością.
Ślady kilku alkoholowych napoji, wody, ślady łez i ślady oleju. Między
niektórymi leżą płatki różnych kwiatów, gdzieś zamknięte są zdjęcia. Paręnaście
z nich to tylko opisy. Liczne rozdziały zapisane wychwalaniem i dziękowaniem,
kilka z tytułem Przepraszam, a inne dlaczego. Niektóre czerwone, niektóre
czarne, inne kryją się złotem. Czy otwarta, czy zamknięta, ta księga na zawsze
będzie najpiękniejsza.
Eric Clapton - Wonderful Tonight (Live)
Zatońmy jeszcze raz w tych wodach, niech przypływ porwie
nasze ciała. Unośmy się na środku oceanu i śmiejmy w stronę zachodzącego
słońca. Domek, plaża, brzeg, wszystko powoli znika z horyzontu. Ostatni raz
jesteśmy tylko My, marzenia i chwila zapomnienia. Wspólny oddech, który gubi
się w uczuciu i czułe słowa, które pozostaną w pięknym uśmiechu. Finałowe
spojrzenie, ciała które odpływają w różne strony i dwie dłonie, które im na to
nie pozwalają. Woda rośnie z każdą łzą, gdy dotykają się już tylko opuszki.
Jedno mrugnięcie, jedno żegnaj i już
znajduje się na piasku. Nawet on nie jest już taki sam.
James Blunt - Time of
Our Lives
Z pustego miejsca na tym skrawku nadmorskiego świata trzeba
wędrować dalej. Ktoś kiedyś postawi tu swój dom, zakopie marzenia, zakopie
wspomnienia i spełni swoje. Dalej na boso przesuwam się do przodu, co chwilę
spoglądając za siebie. Gasną pochodnie i przewracają się na piasek, wiatr wieje
coraz mocniej i porywa ze sobą łzy. Podłoże grzeje i próbuje złapać całe ciało.
Chwilami nie potrafię zrobić kroku, nie chcę się ruszać. Padam i znowu tam patrzę,
ale już ktoś macha w moją stronę. Zmienia znak, stawia pierwsze fundamenty i
zanosi pierwsze rzeczy, wyrzucając to co zostawiłem. Bez szans, odkopuję stopy
i kroczę dalej, teraz już po drewnianym deptaku. Witają mnie miejscowi, ale tak
naprawdę machają na pożegnanie. Zakładam buty, przebieram koszulkę i zakrywam
głowę. Wkraczam w cień i zanikam. Po raz ostatni spoglądam, ale nie widzę już
niczego. Pozostają tylko wspomnienia, pragnienia i niespełnione marzenia.
Pozostaje kilka kroków i…
The Lumineers - Sleep
On The Floor
Tak. Daleko
jeszcze? Spakowane walizki skaczą w bagażniku. Samochód krąży przez słońca i
gwiaździste nieba. Pędzi przez asfalt, polne drogi, przepchał się nawet przez
piach i pył. Zatrzymał się na uboczu, gdy kąpałem się w wodzie, pozostał w
oddali, gdy kupowałem jedzenie. Jednego dnia on też pozostał z tyłu, nawet gdy
cały świat dalej się obracał. Pewnego dnia cały zaszedł rdzą, zaczął się
rozpadać, a sekrety w schowku skradły kolejne pokolenia. Bagaże zostały już
dawno wypakowane, połowę rzeczy zastąpił inny świat. Całe porzucone marzenia
zbudowano na nowo, a świat miał sens. W oddali światło wskazywało drogę, i choć
we wszystkim nie było nadziei, ktoś dociera na swoje miejsce. Po raz ostatni zapala świecę i zaciąga się jej
zapachem. Szepcze do poprzedniego życia ostatnie słowo. Proszę.
I dziękuję.
Komentarze
Prześlij komentarz