30.05.2014

Dobra nocka spędzona z fajeczką na balkonie. Gwiazdy ujawnione na niebie. Samochody zaparkowane pod jasnymi latarniami. Głębokie wdechy i piwo w ręce. Dobre zakończenie tygodnia. Po prostu stać i podziwiać świat. Takim jakim jest. Czuć i marzyć. Oddychać dymem i myśleć o czasach nadchodzących. Nie żyję przeszłością i tylko pozwalam jej tworzyć. Zakątki duszy, które stworzyła jedna, nerwy które dała druga i ten dziwny prąd po dotyku innej. Każda chwila, każdy oddech. Za czym ja właściwie tęsknię?

Usiadłem na łóżku i spojrzałem na lężącą obok ukochaną. Skąpana w cieniu i miękkiej pościeli. Budzę się obok tego co znane, a jednak tak ukochane. Dlaczego ona teraz jest taka piękna? Co się zmieniło? Samotność odnalazła cel i spełnienie. I ono właśnie uśmiecha się, gdy się budzi. To uczucie, gdy nie chce się zapalić i pić, tylko być. Tulić, całować, kochać i czuć. Złapać i nie dać odejść. Może muszę jeszcze poczekać, może to nigdy nie nadejdzie, a może już to przeminęło. Nigdy nie wiadomo co z nami będzie. Czy chcę umierać, czy sprawdzić co za rogiem. Czekam. Może tam jest ta szansa.

I tak mijają godziny, a za nimi dni. Nie ma tak i nie ma nie. Są tylko pragnienia i chwile zapomnienia. Gdzie ten czas naszych starych. Gdzie ta miłość i dzieci. Każdy krok jest chwiejny i każdy ruch może być błędny. Ile jeszcze nas czeka nieprzespanych nocy, ile nieodpowiedzianych pytań? Czekając i kochając wolę zapalić. Ćwiczyć, żyć i pisać niż szukać życia na siłę. Z papierosem na balkonie wolny, czy w kawiarni uwięziony przymusem oddania starych rzeczy. Wszystkie dobre wspomnienia zanikają. Robią miejsce na następne. Przynajmniej tak mówi rozsądek i nadzieja. Przynajmniej tak chcę. Przynajmniej...

Obudź mnie, bo o Tobie śnię i czekam. Obudź mnie, bo w marzeniach już tak zrobiłaś. Obudź mnie... bo dość mam snu na jawie.

Komentarze

Popularne posty