Nietrzeźwo i Muzycznie

Hej. Jestem nietrzeźwy i chciałbym powiedzieć kilka słów.

Zacznijmy od „We Made You”. Znajdując się na rozdrożu dróg czuję się jak Bóg. Nie ważne w którą stronę się zwrócę i tak ruszę naprzód. I tak znajdę coś nowego i tak poczuję się jak nowonarodzony. Znalazłem wyjście i w końcu czuję co to szczęście. Krok po kroku odkrywam tajemnicę swojego życia. Zapijając wódkę herbatą, colą czy multiwitaminą, wiem, że smak nie ma nic od rzeczy. Pijemy bo trzeba świętować, pijemy bo życie jest chujowe. Wychodzę na papierosa. Raz z ojcem, raz z dziadkiem, raz z wujkiem. Co się dzieje? Wszyscy palą. Po jednym pakunku tytoniu. Jeśli Cię na to stać to pal. Jeśli czujesz się na siłach, to pal. Jeśli chcesz żyć to pal. Idealne połączenie. Whisky, fajka i kobieta. Czego chcieć więcej? Nie ma więcej niż szczęścia. Teraz mogę tylko głęboko się zaciągać. Wstaję rano i czuję szczęście. Uśmiecham się i patrzę na przyszłość. Tylko to potrafię. Wstać i walczyć o swoje. Koniec z załamaniem. W końcu zrozumiałem.

I tak się właśnie żyję. „,Moon Bounce”.  Piszę, czytam i tłumaczę. Co mogę? Słucham muzyki i ćwiczę. Wiem co się stanie, wiem gdzie wyląduję. Zrobię wszystko. Mnie już tu nie ma. Znalazłem siebie i znalazłem cel. Wszystko odwróciło się do góry nogami. Alkohol uwalnia uczucie wolności, a papieros pozwala odetchnąć. W końcu jestem tym czym chcę być. Rozśmieszam, piszę i żyję. Widzę ją, całuję i odchodzę. Z każdym krokiem zbliżam się do wyjścia. Ona widzi mnie po raz kolejny. Mówi, że pachnę swędem tytoniu, a ja niczym się nie przejmują. Jest tylko przeszłością, która nawiedziła moje serce. Następna która znowu składa na mych ustach pocałunek szczerości i zaciska rękę na moim…. Mrau. Niektóre korzystają z tego co niektóre uznały za przyjaźń, niektóre są silniejsze, niektóre auć. Życie odbija się niczym dmuchany zamek. Od boku do boku lądując na leżąco. Sam środek i nieświadomość przyszłości. Co się stanie to się stanie. Dajmy chwilę dla przeszłości.

„Hopeless Wanderer” Jeśli miłość jest tym co wszyscy opisują to rozumiem ją w pełni. Poznałem jedną i pokochałem. Jeśli uczucie jest wieczne to ono nigdy nie umrze. Zawsze czuję i zawsze czuć będę. Żyjąc w iluzji wymarzonego życia, zerkam na nią z tej samej ulicy. Paląc papierosa przed miejscem gdzie kiedyś razem spędzaliśmy czas czuję upływające życie. Wszystko w co wierzyłem, wszystko co kochałem zginęło. Ona trzymając ukochane w ręce patrzy w oczy narzeczonemu. A ja uśmiecham się za jej szczęście i piję kolejnego drinka, bo tylko tego chciałem. Nie ze mną, nie z wiarą, nie z pieniędzmi, nie ze skarbami, ale z tym kogo chciała.
Mógłbym próbować, mógłbym walczyć.  Już to robiłem i robić będę. Prawda jest jednak taka i na zawsze taka sama. Jeśli to jest ta jedna osoba, to nie ważne kto stoi obok. Wszystko potoczy się tak jak potoczyć się miało. Życie zaskoczy po raz ostatni i jedynym pozostanie odejść i  tylko pamiętać. Nawet jeśli jest to najtrudniejsza żyć na tym padole. Nawet jeśli to jest jedyna rzecz która nas wstrzymuje. Ten jeden obrót przy którym czujemy wieczną miłość i to wszystko o czym pisał Szekspir. Kocham Cię. Tak bardzo Cię kocham. Dziewczyno, blondynko, niska ukochano którą poznałem tyle latu temu. Kobieto, która powiedziałaś mi nie trzeciego dnia jak Cię w gimnazjum poznałem. Ukochano, która zawsze mnie wielbiła. Zawsze Cię kochałem i zawsze kochać Cię będę. Ruszę dalej, wyjadę i walczyć będę, ale prawda pozostanie ta sama. Ty będziesz tutaj, ja tam. Ty uśmiechnięta, ja radosny z Twoje szczęścia. Trzymając dziecko w rękach Ty będziesz dumna, a ja będę myślał, że tylko z Tobą przyszło by mi je mieć. To już nie jest problem, to już nie jest próba. To po prostu prawda którą zawsze czułem i o której nie zapomnę.

W trakcie tych "Winder Winds". Ukochanie w która wtulam się do snu. Upojenie, które zawsze prowadzi mnie naprzód. Pozwala mi zasypiać i pozwala mi się budzić. Z każdym krokiem zbliżając do czegoś nowego. Drobne nuty, które dają mi uśmiech i słodkie chwile, które popuszczają łzy. Kocham życie i kocham wszystko co wokół mnie żyje. Z papierosem i drinkiem w rękach po prostu chce żyć i być szczęśliwym. Krzyczeć słowa radosnych i wierzyć w wieczną miłość. W to co mają Ci na których patrzę i Ci których życie boję się zakłócić. Trzymajcie się tego co macie, bo nie ma niczego wspanialszego. To jest moja wiara. Nie Święty Mikołaj połączony z Bogiem, tylko dobro i miłość. Jedyne prawdziwe wartości, które prowadzą nas ku przyszłości. Kocham Was wszystkich.


Cheers.

Komentarze

Popularne posty