HNY
Kaboom, rozpoczynamy nowy czas. Teraz, tutaj, zaraz. Rzućmy
w tłum to samo coroczne pieprzenie. Zmienię się, przestanę i coś osiągnę.
Skończmy mówić, zacznijmy robić. Mianuję Ciebie miesiącem mej trzeźwości,
mianuję Ciebie moim największym skarbem. Skąpany w uśmiechu nocy już wie, że spokój można
osiągnąć. Powiedział wszystko co miał i odpuścił każde hamulce, dając obojgu
wybawienie. Złapał się za gardło i wykrzyczał po raz ostatni: „Dość”, tego zła,
serca i walki. Dość nas, dość nas, dość nas, ale jednak abyśmy byli MY. Z
szklanką whisky i uśmiechem, który skradł mu serce już pierwszego dnia. Wynośmy
się stąd, na przód i koniec świata.
Legendy spisane są czynami, a my nie będziemy już czekać. Z
kolejnym tekstem, następnym słowem i przelewem, dążymy do celu. Teraz nie
jesteśmy już jednostką, teraz nie dbamy o siebie samych, teraz dajemy sobie
upust i myślimy o tych, którzy na to zasługują. Usuwamy toksyny i oczyszczamy
ciało. Wsiadamy do samochodu i powoli odjeżdżamy. Łapiemy najlepszych i razem
się śmiejemy. Teraz na to czas. Nie obchodzi nas chwila, nie obchodzi
przeszłość. Tu i teraz. Zaraz. Ty. Ja. Już.
Składając się ku krainie snów, patrzą sobie w oczy. Każdy
uśmiech i pocałunek wydaje się skarbem, każdy dotyk i chwila z Nią spędzona
jest taka słodka. Dlaczego jesteś taka wyjątkowa? Dlaczego Ty? Dlaczego teraz?
Nie interesuje mnie to. Jesteśmy tacy jak zawsze. Nie ma Nas, ale jesteśmy. Jeszcze
raz zamknięci w uścisku, z którego tylko uwalniają wzdychania, on czuje, że
zapomina. Raz na zawsze odpływa. Noc dobiegła końca, a dzień jednak nigdy nie
nastąpił. Gdy Ona lekko się zatrzęsła, a on ją przykrył. Jeden jeszcze
pocałunek i jego odjazd. Minęły minuty, a Ona już jest na jego komórce. I tylko
tego mógłby chcieć.
I teraz powoli kończymy już przysięganie, a zaczynamy
planowanie. Jak wstać i zapomnieć o bólu. My jesteśmy sercem i my duszą.
Wybieramy własne ścieżki kroczymy przepełnieni marzeniami. Ze słodkim
pocałunkiem i nutką goryczy. Teraz przed nami kłaniają się dni, teraz wszystko
uśmiecha się w naszą stronę. Najwyższy czas, by się cieszyć, najwyższy by
przestać się wstrzymywać. Bo teraz wiem już, że nie o to chodzi. Życie naprawdę
jest za krótkie. Moje zasady. Mój czas. Nasza radość. Co ma być to będzie.
Szczęśliwego Nowego Roku.
Komentarze
Prześlij komentarz