Go & Come Back
Budzę się kolejnego dnia. Choć nie ma Cię u mego boku,
ciągle tańczysz w moim sercu. W objęciu mym, błądzisz rękoma, w objęciu mym,
znowu czarujesz. Do prostego, skocznego utworu, wirujemy swoim małym światem.
Zbliżam się i szepczę Ci do ucha jaki z Ciebie ideał. Obrywam po ramieniu i
słyszę słodkie „Przestań”, ale co mogę zrobić, gdy prawda sama ze mnie wypływa.
Każdego ranka kąpię się w marzeniach i wspomnieniach. Z Tobą każde wyobrażenie
po chwili staje się realnością, każde pytanie znajduje odpowiedź, a każde
uczucie swój cel. I wiem, że czasem jest źle, wiem, że teraz na chwilę Cię
zostawiam, ale wracam, powracam, by wszystko nadrobić. Złapać za dłoń, porwać
do tańca i znowu oszaleć. Bo dla innych możesz być zwykłą osobą, ale dla mnie
jesteś całym światem.
Drobne pożegnianie spędzone w Twoich objęciach. Słucham
Twojego serca i staram się zapamiętać jego ton. Rzucam żartem i robię pamiątkę
z Twojego uśmiechu. Przejeżdżam ręką po Twoim brzuszku i wiem, że tego nic nie
zastąpi. Spoglądam Ci w oczy i całuję Twoje usta. Och, tego nie zapamiętam. To
potrafię jedynie powtórzyć. Jak to robisz, że za każdym razem czuję się
inaczej, a zawsze wspaniale? Jak to jest, że wstajesz rano i jesteś taka
piękna, przyjeżdżasz w środku i nocy i tracę zmysły, jak robisz to, że czynisz
mnie tak szczęśliwym? Zdradź mi swoje zaklęcia, zdradź swoje sekrety. Jak to
jest, że nikt nie może się z Tobą równać? Anioł, który po prostu się pojawił i
zmienił wszystko. Poskładał wszystkie kawałki i okazał się brakującym
elementem. Powoli odchodzisz, a ja już tęsknię. Uśmiecham się i odjeżdżam. W
rytmie ukochanej piosenki, dalej widzę tylko Ciebie. Och, Twój czar.
Rozkładam się na plaży i staram się rozejrzeć. Cały świat
taki piękny, cały świat tak błyszczy, ale wszyscy ludzie kąpią się w szarości. Podnoszę
aparat i zapamiętuję chwilę. Szykując wszystko co piękne i specjalne, staram
się uczynić z tego kolaż marzeń. Małych prawd i uczuć, jak z kazdym słowem. W
głupotce ukryć miłości, w wielkiej tajemnicy obietnicę. Przesuwając piasek
między palcami, nareszcie rozumiem na czym opiera się świat. Biorę głęboki
oddech i cieszę się chwilą. Czuję dotyk na włosach, a później na ramionach.
Drobny pocałunek i ciało budzące się do życia. Och, och, och. Czyżby… czy to
możliwe? Otwieram oczy. Ach, znowu zasnąłem, ale wiem. Choć moje kochanie tak
daleko, to wiem, że to wszystko może być prawdą. Bo dla Nas chwila to
najwspanialsza, dla Nas dzień to każdy najlepszy, a przyszłość tajemnicza, ale
jednak piękna. Wiem, że tylko dla jednej starać się chcę.
Wracam. Przyjeżdżam i spoglądam. Nic, a nic się nie
zmieniłaś. Ciągle taka piękna, ciągle taka zgrabna, a jednak ja tak… znowu
kocham Cię bardziej. Tęsknota znowu spotęgowała uczucia. Zamknięci w uścisku na
długie chwile… ach, tylko z Tobą wytrzymam. Przez wszystkie problemy i
wariactwa, przez naturę, codzienność i zaskakującą ludzkość. Z Tobą wszystko
wytrzymam, dzięki Tobie wszystko przejdę. I nigdy Cię nie wypuszczę. Na środku
ulicy, w moim pokoju, w samochodzie i na Bahamach. Zawsze będę blisko i całował
ten ideał. Choć się nie przyznasz, choć nie powiesz, choć się droczysz, ja i
tak się kłócę, bo wiem, że dla mnie jesteś wszystkim. Słowem, sercem, duszą i
ciałem. Skarbem i Aniołem. Kocham Cię i wracam niedługo. Może starszy, ale
bardziej zakochany. Nie wiedziałem, że tak się da… ale mówiłem to wcześniej.
To the world
You may be just another girl
But to me
Baby, you are the world
You may be just another girl
But to me
Baby, you are the world
Komentarze
Prześlij komentarz