More L Everyday
Obudziłem się i rozpocząłem ten sam żmudny maraton.
Śniadanie, prysznic i drobne poprawki tego co dalekie jest do ideału. Małe
sprzątanie, dokładanie i planowanie. Wolno upływające minuty i ciągłe
sprawdzanie telefonu. Jedna wibracja i już wiem, że moje kochanie czeka.
Zakładam bluzę i zbiegam tak szybko jak potrafię. Otwierając drzwi, widzę jak
stoi i powoli odwraca się w moją stronę. Serce zaczyna bić szybciej, a uśmiech
znowu sam się pojawia. Wskakujemy sobie w ramiona i nie potrafimy uwolnić ust.
Tak zaczyna się każdy, kolejny, najlepszy dzień mojego życia. Pędem na górę,
trzymając swoje dłonie, rozmawiając o tęsknocie. Te drobne chwile powoli stają się
ukochanymi. Twój uśmiech po niespodziance, Twoje nogi zaciśnięte na moich biodrach
i my skąpani w uczuciu. Szczęście nigdy nie smakowało tak dobrze.
Wtuleni, całowani i zamknięci w uczuciu.
Odkrywając Twoje serce, słysząc jego cichy, a jednak szybki ton. Wiem, że to
moment na który czekałem. Gdy nie potrafię się oprzeć i gdy Ty przyciągasz mnie
coraz bardziej. Dusza powoli nabiera kolorów, a uczucie znowu staje się
pełniejsze. Zostawiasz ślady i zaznaczasz swoją własność. Odsuwam się i
spoglądam na cały Twój ideał. Każda część, która tworzy wspaniały obraz. Ten
przy którym wariuję, ten przy którym nie wiem co robić. Twoje odgłosy, moje
reakcje, nasze piękne chwile. Ach. Gdzie się ukrywałaś? Gdzie było to ciało i
to serce? Wskakujesz na mnie i wszystko nagle zanika. Mój umysł ogarnia pustka,
a wszystko szaleje. Wszystko mięśnie drżą, a oddech staje się coraz szybszy.
Pierwsza reakcja, pierwsza równość i wariactwo w którym budzę się po chwili.
Jedźmy. Teraz, zaraz. Tylko niech znajdę powietrze.
I później po prostu leżymy sobie. Wtuleni i zakochani,
dzielimy się kolejnymi sekretami. Łza powoli spływa mi po policzku, mówię
głupotkę i widzę Twój uśmiech. Nie potrafię już po prostu żyć, potrafię tylko
czynić Nas jednością. Zbliżam się i znowu słyszę Twoje serce. Twoje drobne
pocałunki składane na policzku i to, że ktoś nareszcie przy mnie jest i nie
opuści. Ktoś mnie kocha, ktoś mnie pragnie i chce następnych dni. Tych rzadkich
spotkań, rozmów późną nocą i pocałunków w deszczu. I choć nie wierzysz w swój
ideał, choć dokuczasz i się droczysz, choć czasem jest ze mną bardzo ciężko, to
jestem tu by ciągle zmieniać i naprawiać. Walczyć dla Ciebie i dla Nas. Prosić
i cieszyć mojego Aniołka. Skrywać smutki, dzielić szczęściem i odkrywać na nowo
uczucie, które dzięki Tobie poznałem. Moja największa prawda, moja piosenka
miłosna, moja chwila zapomnienia i następny oddech. Dla Ciebie chcę być lepszym
człowiekiem, dla Ciebie chcę skarbów i naszej plaży. Śniadania do łóżka, łzy
szczęścia i pocałunek na dobranoc. Kocham Cię. Dzisiaj, jutro, gdy będę stary i
jeszcze dłużej.
When she steals my
heart again and doesn't even know it
Yeah I live for little moments like that
Yeah I live for little moments like that
Komentarze
Prześlij komentarz