W Marzeniach i Wspomnieniach
Późną nocą, nadchodzącym dniem, wczesnym rankiem, każdą porą
żyję by powiedzieć. Dwa słowa, takie dwa
które wszystko zmieniają. Chwilę temu odmieniły dwie osoby i ukazały prawdziwe
uśmiechy. Gdy stali na małym parkingu w małym miasteczku. Jego serce i dusza już
się wzruszało, nie wiedział jak się odezwać, nie wiedział jak powiedzieć. Gdy
teraz o tym pisze to znowu czuje łzę. Tą w której słodkość przebija wszystko co
prawdziwe. Jedyny raz, gdy odsunął Ją od pocałunku, taki czas, gdy spojrzał jej
w oczy. Ze spokojem w chwili, z szaleństwem w głowie. Musiał jej coś
powiedzieć, coś wyznać. Pytała co, pytała. A on jeszcze raz spojrzał i
wypowiedział, to na co czekał cały ten czas, to do czego prowadziło całe jego
życie, to co w tej sekundzie zyskało największy sens. Słowa, które z każdym
dniem są coraz piękniejsze. Kocham Cię.
Zrozumiałem i tak bardzo Cię kocham. I gdy Ona zamknęła ich usta w
pocałunku… Wtedy wiedział, że niczego na tym świecie już nie braknie.
Na drodze do Ciebie. Na tej na której rożnymi samochodami
skakaliśmy, potem odpuściliśmy. Drogą na około odkryliśmy Naszej miejsce. Innym
skrótem śmialiśmy się z pomyłek i z pamięci. Tworząc wspomnienia zwykłą
przejażdżką, w krainie uśmiechu, podziwu i chwili, radowaliśmy się każdą
sekundą. Czasem padał deszcz, a czasem świeciło słońce. Pod niebem pełnym
gwiazd, w gorącym świetle, dla jednego pocałunku zatrzymywaliśmy czas. Gdy inni
zrobili swoje, My wróciliśmy na odpowiednią ścieżkę. Tam, czy niedaleko, mała
przerwa na drobny pocałunek, złączone dłonie i te dwa słowa. Spotykamy się na
środku i Razem docieramy do celu. I gdy się żegnamy, wiem, że to tylko chwila,
gdy znikasz za zamkniętymi drzwiami, wiem, że jeszcze tylko kilka dni, a znowu
zmieni się świat. Włączam muzykę, cofam i odjeżdżam. Uśmiechając się, wracam do
siebie. A tam zawsze czeka Twoja myśl.
Pamiętasz kiedy zatańczyliśmy tango życia, pamiętasz jak na
mnie wskoczyłaś? Pierwszy, drugi, trzeci… Boże, nie liczmy, tylko twórzmy.
Pamiętasz jak skradliśmy cały świat, gdy w jednym, drugim, trzecim miejscu
znaleźliśmy się, a Ty zrobiłaś zdjęcie? Całe życie potrafisz zmienić w jednej
chwili, Razem uwierzyliśmy. Jemy, pijemy, oddychamy, oglądamy, czytamy,
słuchamy, a potem patrzymy w swoje strony i dzielimy. Z daleka, jednym zdaniem
wywołujemy uśmiech. Hej, a pamiętasz jak po prostu znikąd, z całego złego
świata pojawiło się jedno światło? Na czarnym Niebie zaświeciła jasna gwiazda?
Wtedy gdy weszłaś przez te brązowe drzwi i się przywitałaś. Ściągnęłaś buty,
wspięłaś się po schodach i spojrzałaś w moją stronę. Jeden głupi tekst, jeden
Twój uśmiech i oszalałem. Nie mogąc odwrócić wzroku, dalej rozśmieszałem. A Ty…
Nie przestałaś czarować, aż do teraz. A pamiętasz… Pamiętasz. Wierzysz.
Całujesz. Pamiętamy i kochamy.
A w tańcu narodziło się to co najpiękniejsze. Spojrzeliśmy
sobie w oczy, w głębi pokłóciliśmy i wyszliśmy na zewnątrz. W każdej porze roku
przywitaliśmy swoje ciepło i w takiej małej sekundzie wszystko się zmieniło. W
Twoich oczach zobaczyłem blask, w Twojej obecności uwierzyłem. Gdy złapałaś za
dłoń i gdy wziąłem Cię na ręce, och w jak w krótkiej zmienia się czas. Nie raz
jeszcze jedliśmy, nie raz tańczyliśmy, nie raz spojrzeliśmy w swoją stronę z
uśmiechem. Zawsze było jednak wyjątkowo, zawsze inaczej. Malujmy obraz idealności,
walczmy za radość. Wspominam i marzę. Piszę i mówię. Nic jednak nie jest
piękniejsze niż chwila, gdy po prostu zapominam, na kilka chwil znikam. Gdy
pojawiasz się w tym drobnym pokoju i spoglądasz w moją stronę. Gdy Cię
rozśmieszam, gdy Razem szalejemy i po prostu jesteśmy. Wtuleni, a Nasze serca
biją równo. Z Tobą wszystko ma sens, z Tobą wszystko staje się szczęściem.
Spójrzmy w obiektyw i uwiecznijmy tę chwilę. W jednym spojrzeniu zobaczmy jacy
byliśmy szczęśliwi, w drugim zobaczmy siebie. Teraz, bardziej, mocniej. W
marzeniach, w wspomnieniach, w tej chwili. Gdzie tylko było najpiękniej. Z Tobą.
Z Nami.
Komentarze
Prześlij komentarz