Ułamek


Kiesza – Cut Me Loose

Zbudowana tratwa, odpycham się od brzegu. Przywiązałem linę i powoli się oddalam. W końcu po prostu się kończy, ostatnie włókno wyślizguje się z rąk, kładę się i zamykam oczy. Nie wierzę, że istnieje jakikolwiek ratunek, nie wierzę, że mam na to jeszcze szansę. Dłonią przecieram chłodne fale i odpływam dalej. Mógłbym dobić do innego brzegu, zatrzymać się na mieliźnie miejsca pełnego historii, ale i tak nie chciałbym zejść. Zatrzymałem się przed niewidzialną barierą, do której krzyczę każdego dnia. Łapię za ostatnie narzędzie, krzycząc, przecinam każdą powłokę, przecinam każdą ciszę, próbując nie utonąć. Prywatny nieobejrzany Truman Show, robię krok w kierunku schodów. 


Ed Sheeran / James Blunt – Sacrifice

Na szczycie usiądę sam. Taka moja cecha, pozostać w danej chwili, by oglądać się na cały świat. Przeznaczenie dokonane miesiące przed, spełnione cele chwile po, teraz tylko domykam drzwi i rozumiem, teraz tylko wyłapuję proste sygnały. Gdy najpiękniejsze światy w obiecanym kłamstwie oddalają się od siebie. Rozumiem, że wielu rzeczy nie zrozumiem, ogarniam, że pewnych chwil nigdy nie ogarnę. Gubię się w swoim kierunku i pozostaję w swoim świecie. Mógłbym wyrzucić wiele kluczy, ale jeden jedyny, zamknę w pojemniczku ze pozostałymi rzeczami. Wszystko skryję w tajnej skrytce, gdy po raz kolejny położę się spać. Odpłyniemy do dwóch rożnych miejsc, choć tylko mi przyjdzie to do głowy. Próbuję być jak inni, próbuję stać się tym samym, ale zostaję na tych schodach, trzymając się poręczy. Za mną same się niszczą, za mną same się kruszą, siadam na ostatku, kładę brodę na pięści i spoglądam. Kołyszę nogami w ciemności i wiem, że pozostają mi tylko dwie drogi.


Brandon Flowers - Only The Young

Sięgam do kieszeni, wiedząc, że żaden płomień już tam na mnie nie czeka. Sięgam obok, ale szklanka magicznie znika. Pozostaje ta chwila, pozostaje jedna sekunda, która decyduje o wszystkim. Zamykam oczy, czując całość idealnego istnienia, który przyniósł mi moment. Stopą wystukując rytm, głośno wzdycham, rozumiem, że nawet moje historie, wypowiedziane innym głosem brzmią lepiej. Wszystko co mogłem pokazać, ukazane przez kogoś innego jest prawdziwym obrazem. Przez łzy zaczynam się śmiać. Dokładnie te same zdjęcia, nagle są ważne, nagle to wszystko zasługuje na uwagę. Wstaję, podskakując, uderzam coraz mocniej, patrząc jak wszystko za mną się kruszy. Wybierając inną drogę, wykopując wszystkie okruszki chleba, tej ścieżki już nigdy się nie odnajdzie. Uderzają te same drzwi, już setki razy, nigdy nie będą brzmiały tak samo. Te same ślady, jedne niewidoczne, drugie przeznaczone.


Tina Dico – Someone You Love

Przechodząc wszystkie stopnie, zamknąłem się na drugim końcu wędrówki. Widząc kilka procent baterii, puściłem ostatni utwór, rozłożyłem się na ziemi i próbowałem odpłynąć. Nie mam siły niczego budować, nie mam siły czegokolwiek tworzyć, nie mam siły nawet zadać kolejnego pytania. Mam ochotę już nigdy nie naciskać kilku przycisków, obietnice pozostają zamknięte w przetrwaniu. Nie poznając siebie w lustrze, nie poznając samego siebie w świecie, nie chcę już nigdzie pójść. Będę tacy jak inni, nawet zatrzasnę ostatnie wrota i nigdy na to wszystko nie spojrzę. Tak myślę, gdy jadę każdego dnia, ale potem znów łapie mnie prawda. Staram się odrodzić dla życia i świata, które czuję, że nie istnieje.


Robin Schulz / James Blunt – OK

Siadam na krześle, siadam na kanapie, oglądam się i znowu uśmiecham. W chwili zamyka się życie, w chwili zamykają się zapisane historie, gdzieś dalej tkwi wszystko co będzie trwało. Takie inne, zatrzymane na papierze, zatrzymane na scenie. Piszę dla siebie momenty dwóch różnych historii na które przyszedł mi pomysł, jedna tworzy wszystko alternatywne, druga wszystko prawdziwe, każda piosenka bez wytańczonej melodii. Szukając jednej pochwały, szukając tego wszystkie jest dobrze, czas podskoczyć, szukając jednej wspólnej nuty.
Zadzwonił telefon, który zapytał, czy już byłem na scenie, czy wszystko o czym mówiłem się już wydarzyło. Inaczej zbudowałem scenariusz i na nowo wykreowałem otwarcie. Zamiast mówić kilka rzeczy przed mikrofonem, tłumem stanęliśmy by zapowiedzieć całe godziny, wyśpiewaliśmy kilka słów i pokazaliśmy większe, prawdziwe historie. Początek w słowie, koniec w geście, zaśpiewam, zarapujemy drogę do Tony.


Shawn Hook / Vanessa Hudgends – Reminding Me

Wypominam sobie chwilę, wypominam sobie życie. Przypominam sobie każdy najmniejszy krok, wszystko losowo do mnie wraca. Siadam przy odcinku serialu, puszczam wszystko co trzymam, nawet tam wszystko, dzieje się zgodnie w prawdą. Obijam się o czyjeś ramię, dostaję wiadomość, ale prawda jest taka, że nie mam co odpisać. Gubimy się w słowach, gubimy się w prawdziwe, czekając, aż po włączeniu Internetu wyskoczy jeszcze kilka wiadomości. Koło, koło, koło, wiecznie się toczy, koło, koło, koło, prawdziwa prosta. Docieram do końca schodów i widzę piękny dach, na którym długo nie wyląduje żaden helikopter. Siadam, nalewam sobie szklankę buorbonu, odpalam cygaro, nigdy nie pozwalam się zaciągnąć, patrzę na wschodzące słońce i odchylam głowę. 


Lady Gaga- Million Reasons

Jestem kretynem, który spoczywa w wspomnieniu-marzeniu. Siadamy ku jednym fortepianie, słyszymy ten sam utwór, tworzymy ruchami tę samą muzykę. Nie wiem czy interpretować to jak teraz, czy jak wtedy, nie wiem czy to jak później, czy jak kiedyś, nie potrafię stwierdzić co wiem. Odpływam we wszystkim co umysł przyniesie.


Maroon 5 – Sad

Tyle lat i jeden kolejny, długi dzień. Nie wiem, czy wspominać, nie wiem czy myśleć o przyszłości, nie czuję tego co teraz, nie powinienem myśleć, nie wiem czy mam prawo kłaść się spać. Nie wiem, czy plaża nie staje się ruchomymi piaskami, nie wiem, czy to cała droga mnie nie spali. Naprawdę się boję, że wszystko już się stało, naprawdę się boję, że teraz żyję chwilami, które były bo to już wszystko co może być. W chwili myślę o tym pięknym, bo wiem, że nic więcej już się nie pojawi.
Budzę się, obracam z boku na bok, w głębi wiedząc, że wszystko co zobaczyłem to fikcja. Każdy najmniejszy szczegół to tylko wspomnieniem bądź marzenie. Jestem beznadziejnym, wybrakowanym produktem, i wiem, że myślisz dokładnie tak samo. Zamykamy się w milczeniu.  Boję się, że już wszystko zamknęło się w jednej sekundzie.
Obracam się na bok i ocieram łzy, które ciągle spływają. Otwieram dłoń.
Widzę w niej małą, żółtą nić.
Ułamek nadziei.
Chwili.

Komentarze

Popularne posty