Short Love Story
- Kochanie, tu jestem! – krzyknęła z oddali.
Podbiegł i czule ją pocałował. Złączyli swoje dłonie i
ruszyli przed siebie.Piasek powoli przechodził im przez palce, a woda
przyjemnie zalewała całe stopy. Śmiali się i wzruszali. Po krótkiej chwili
zbliżyła się i położyła głowę na jego ramieniu. Ucałował ją i tak dalej
wędrowali. Robiło się ciemno. Przysiedli na chwilę i spojrzeli na zachód
słońca. Matka Natura znowu ukazywała swoje piękno. Przekręcił głowę i na Nią
popatrzył. Dla niego to Ona była definicją ideału.
- Co się tak patrzysz? – zapytała zadziornie.
- Zakochałem się.
- Już to słyszałam.
- Pięknie dziś wyglądasz?
- Kończą Ci się teksty.
- Kocham Cię. – powiedział i pocałował ją w policzek.
- Kończą się, ale niektóre dalej nie nudzą. – złapała jego twarz
i przyciągnęła do siebie.
Całe ciało przebiegły ciarki, dusza wypuściła swoje
fajerwerki, a serce zabiło szybciej. Gdy ich usta były tak złączone, słońce
powoli znikało z horyzontu. Choć wszystko wokół nich toczyło się swoim tempem,
ich świat znowu zatrzymał się na kilka sekund.
Wstali i wrócili razem do małego domku. Rozpalił w kominku,
a Ona zrobiła herbatę. Rozsiedli się na małym kocu i puścili swoje ulubione
utwory. Kołysząc się wspominali i na nowo tworzyli. W podróży swojego życia
dotarli do istnej oazy o której zawsze marzyli. Nareszcie razem, wolni i
szczęśliwi.
- Wiesz co? – zapytała.
- Tak, skarbie?
- Ja Ciebie też. Bardzo.
I właśnie w tych chwilach to uczucie było po prostu wypisane
na ich twarzy. I tak patrząc sobie w oczy wiedzieli, że nigdy nie czuli się
piękniejsi.
If I gave you my hand
would you take it
And make me the happiest man in the world
And make me the happiest man in the world
Komentarze
Prześlij komentarz