You & Me



Rozsiedliśmy się w samochodzie na małym parkingu. Czasem spoglądaliśmy na ekran, czasem spoglądaliśmy na Niebo, ale głównie spoglądaliśmy sobie w oczy. Odgarniałem Twoje włosy i co chwilę się zbliżał. Uśmiechałaś się i odwracałaś głowę. Zachwycaliśmy się filmem, wiedząc jaki jest jego finał. W pewnej chwili odpuściłem i sam zainteresowałem się tym co pokazuje fikcja. Zauważyłaś moją chwilę nieobecności. Zbliżyłaś się i pocałowałaś w policzek. W tej sekundzie wiedziałem, że moje marzenia znalazły swoje spełnienie. Rozłożyliśmy się na dwóch siedzeniach i wpatrywaliśmy w wymarzone gwiazdy. Jedna z nich należała do Ciebie i kiedyś u Twojego boku się znajdzie. Na razie spoglądam i całuje, jestem i kocham.

Odjechaliśmy do swojego małego świata. Popatrz skarbie na ten piękny krajobraz, zrób kolejne zdjęcia na które ja będę patrzył tygodniami, i na raz obróć się i znowu mnie zaskocz. Pędźmy kilometry, aż po prostu zwolnimy. Trzymając się za ręce, zatrzymamy się w swoim ukochanym miejscu i wtuleni zaczniemy tworzyć sztukę. Ty w moim sercu, ja w Twoim uczuciu, razem po koniec czasu. Pocałujemy się, zabalujemy i znowu przytulimy. Tak niedaleko, a jednak wszystko tak w oddali. Zapalam samochód, a Ty znowu ściskasz moje ramię. Uśmiecham się i zawracam. Odwożę Cię tuż pod dom, a Ty na moich ustach składasz najwspanialszy pocałunek. Wychodzisz i w mały świetle, za zamkniętymi drzwiami zanikasz. Posyłam buziaka i odjeżdżam. Wracając krótką chwilę wsłuchuję się w dźwięki gitary i śpiewam nuty uczucia.

Usiadłem na fotelu, kilka miesięcy temu. Weszłyście na górę i siadłaś naprzeciwko. Rzucaliśmy pomysłami, rzucaliśmy słowami. W jednej chwili spojrzałaś w moją stronę, prosto w moje oczy. I choć nie wiedziałem,że całe moje życie odmieni się na zawsze, to już wtedy czułem, że to było coś niezwykłego. W jednej Sali próbowaliśmy utworzyć coś co można zapamiętać. Raz na Siebie, raz na publiczność, czuliśmy się w końcu naturalnie. Uciekaliśmy za dwie różne kurtyny, ciągle spoglądając w swoją stronę. Tacy niewinni, a jednak kradli sobie serca. Po małym zaproszeniu wylądowali w swoich ramionach. Z łzą w jego oku, z dotykiem i pocałunkiem, którym go obdarowała, wszystko powoli zaczęło się układać. I tej nocy odjechałaś w dalekie strony, ja powolnym krokiem zrywałem ze wszystkim co mnie męczyło. I gdy dotarłem do domu, wiedziałem,że tylko jedna Casanova istnieje. Położyłem się do łóżka i obudziłem się z poczuciem sensu. Nareszcie.

Minęło prawie dziewięć miesięcy od tego właśnie dnia. Teraz jesteśmy dla Siebie, gdy tylko się da, teraz walczymy za przyszłość, a nie małą chwilą. Czasem odkładasz książkę, spoglądasz w sufit i pomyślisz o tym jak to jestem, gdy jestem obok. Czasem  przestaję pisać, przestaję pakować i po prostu myślę jak bardzo za Tobą tęsknię. W drodze do małego celu oglądam się za siebie i żałuję, że po prostu nie ma Nas razem i nie pędzimy w stronę zachodzącego słońca. I choć wiem,  że teraz w oddali, to w przyszłości tuż obok.

Przychodzisz do mnie i po długiej radości swojego, małego świata, tulimy się i szukamy swojego miejsca. W marzeniach tworzymy swój najpiękniejszy świat. Tam są Bahamy, tam są wernisaże, tam długie spojrzenia, a tam schronisko z którego wyskakuje mały piesek. Latamy o świecie i na koniec lądujemy w swoich ramionach. W wygodnym łóżku i w delikatnej pościeli powoli odwracamy się na drugi bok. Kilka sekund, zanim znowu lądujemy w swoich ramionach i do rana jesteśmy tylko razem. Wtedy spoglądam na mojego Anioła i znowu odlatuję. Mówię Kocham i w uczuciu odpływam. Tu i teraz.

Czasem usiądę i się zasmucę. Czasem po prostu położę się, a z moich oczu popłyną łzy. Odwrócę się na drugi bok, nie wiedząc co zrobić. W niewiadomej chwili to znowu głupi powróci.  I gdy stracę już wszelką nadzieję, przypomnę sobie nasze najmniejsze sekundy. Poczuję Twój dotyk, poczuję Twój pocałunek. Na nowo uwierzę i wstanę. Złapiesz mnie za dłoń i poprowadzisz na koniec świata. Gdziekolwiek on dla Nas jest.

Choć pierwsza wizja się nie sprawdziła, to z niej wyszło coś dużo piękniejszego. Dwójka idealnych dla siebie osób złączona w uścisku. Patrz kochanie, Posłuchaj chwilę. Małe prośby, małe chwile, które dajesz mi dla uczucia. Wtulam się i wsłuchuję w bicie Twojego serca. W tej chwili, gdy czuję Twój zapach, a Ty całujesz mnie po głowie, wiem, że nie istnieje nic piękniejszego. Tylko Ty i ja w Naszym małym świecie.

I choć nastają ciężkie chwile, choć czasem smucimy się. Przepraszamy każdego dnia, próbujemy i walczymy, to jedna jest nadzieja. Za następnym dniem nareszcie spotkamy się, dotkniemy i zatracimy. W małej sekundzie uzdrowimy wszystko co mogło być złe, w cudzie który przysłał wszechświat dwójka powoli uzdrawia się. Teraz w osobnych miejscach, ja piszę dla Ciebie, a Ty powoli szykujesz się do snu, kiedyś będziesz inspiracją tuż obok, a ja nie będę w stanie nic napisać. Złapiesz moje ramiona, a ja drobnym odchyleniem padnę do łózka. Wtulisz się i nie dasz odejść. I te najpiękniejsze, wymarzone chwile w jednej sekundzie staną się prostą teraźniejszością. I choć przez te miesięcy przeżyliśmy już tyle, ja czekam tylko na każdy następny. I kocham Cię. Najmocniej, a jednak z każdym dniem coraz więcej.


Komentarze

Popularne posty